Rosjanie żyją w iluzji. Próbują "wskrzesić" żołnierzy z frontu
Rosyjskie firmy znalazły nowy sposób na biznes. To "wskrzeszanie" żołnierzy, którzy stracili życie na froncie wojny z Ukrainą. Rodziny wojskowych płacą, aby porozmawiać z postaciami przypominającymi ich bliskich, wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję.
Sprawę opisuje BBC. Na rosyjskim rynku pojawiło się wiele firm, które realizują usługę "wskrzeszenia" żołnierzy, którzy zginęli na froncie wojny z Ukrainą. Przedsiębiorstwa powiązane są z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Dziennikarze BBC informują, że firmy generują piosenki "ku chwale poległych", generują wizerunek zmarłych wojskowych i przygotowują o nich filmy.
Specjalna operacja wojskowa zakończona. Specjalna operacja wojskowa zakończyła się sukcesem. Nasi bohaterowie wracają - brzmi napis na transparentach, których zawartość wygenerowano przy użyciu AI.
W mediach społecznościowych pojawiła się fala filmów, na których widać wizerunek zmarłych rosyjskich wojskowych. Nagrania publikują głównie bliscy żołnierzy.
Klasyczny film o śmierci "żołnierza specjalnej operacji wojskowej" wygląda tak: mężczyzna w mundurze obejmuje żonę i dzieci, po czym odwraca się i wchodzi po wysokich schodach sięgających błękitnego nieba. Anioły unoszą się przy poręczy schodów, jakby witały człowieka, który zakończył swoje ziemskie życie - opisują dziennikarze BBC.
Ile kosztują tego rodzaju materiały? Podstawowa wersja to 1300 rubli. Za "pilne zamówienie" trzeba zapłacić ok. 10 tys. rubli. Za 2900 rubli można otrzymać wideo z wiadomością dla osób zmarłych. Nie brakuje też opcji rozmowy ze zmarłymi.
BBC ujawnia, że w generowaniu filmów pomagają rosyjscy influencerzy. Część pochwaliła się zarobkami. Najpopularniejsza twórczyni tego typu materiałów zarabia nawet 55 tys. rubli dziennie (ok. 2600 zł).