Rafał Strzelec| 
aktualizacja 

Rosjanin wjechał w grupę 11 poborowych. Nagranie niesie się po sieci

Szokujące nagranie niesie się po sieci. Rosyjski porucznik miał potrącić 11 poborowych idących jezdnią. Do wypadku miało dojść 2 grudnia na drodze z Pietropawłowska do Jelizowa na Kamczatce. Kilku poszkodowanych trafiło do szpitala. Mieli naprawdę bardzo wiele szczęścia.

Rosjanin wjechał w grupę 11 poborowych. Nagranie niesie się po sieci
Rosyjski porucznik przejechał poborowych (Twitter, News Alter Global)

Szokujące nagranie z Kamczatki niesie się po platformie X (dawniej Twitter). Doszło tam do szokującego wypadku z udziałem kierowcy samochodu i grupy pieszych. Kierowca auta potrącił kilka osób. Według medialnych doniesień, za kierownicą siedział rosyjski wojskowy w stopniu porucznika, zaś poszkodowani byli poborowymi.

Szokujący wypadek na Kamczatce. Porucznik wjechał w poborowych

Wypadek miał miejsce 2 grudnia na 26. kilometrze autostrady Pietropawłowsk Kamczacki-Jelizowo na Kamczatce, półwyspie znajdującym się na wschodnim skraju Rosji. Jak możemy zobaczyć na filmie, samochód jedzie ciemną drogą. Z nagrania wynika, że jest ona bardzo śliska. Na jezdni błyszczy się lód.

Kierującego mija najpierw auto jadące w przeciwnym kierunku. Po chwili dochodzi do dramatycznego zdarzenia. Pojazd, w którym zainstalowana jest kamerka, nagle zjeżdża i uderza w grupę ludzi idących jezdnią. Następnie ląduje na poboczu.

Trwa ładowanie wpisu:twitter

Tylko jedna osoba spośród pieszych miała na sobie odblaskową kamizelkę. Pozostali założyli ciemne odzienie, co z pewnością było błędem. Nie sposób było ich dostrzec na drodze. Na nagraniu tuż po wypadku słychać głosy Rosjan. Pojazd buja się, jakby zawisł nad przepaścią lub na drzewie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Potrącenie rowerzysty w Gubinie. Wszystko nagrały kamery

Wedle doniesień, jakie pojawiają się na X (Twitterze), samochód potrącił łącznie jedenaście osób. Aż sześć z nich trafiło do szpitala z poważnymi obrażeniami. Jeśli wszystkich uda się uratować mimo obrażeń, będzie można to określić mianem cudu.

Wedle informacji zamieszczonych na profilu Mash na Telegramie, kierowca poruszał się z prędkością około 80 km/h. To z pewnością zbyt szybko jak na warunki panujące na drodze.

Poszkodowani w wypadku to poborowi z lokalnej jednostki wojskowej. Autem, wedle doniesień Biełsatu, kierował 27-letni porucznik Igor N. Był trzeźwy w momencie zdarzenia. Zeznał, że oślepiło go światło samochodu jadące z naprzeciwka.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić