Rosyjscy gangsterzy zginęli w Ukrainie. Rekrutował ich Prigożyn

W wojnie w Ukrainie zginęło trzech szefów rosyjskiej mafii z lat 90. Chodzi o Andrieja Bierieżnego, Siergieja Maksimenko i Igora Kuska. Każdy z nich został skazany na prawie ćwierć wieku. Rekrutowała ich słynna już Grupa Wagnera.

.Rosyjscy gangsterzy zginęli w Ukrainie. Rekrutował ich Prigożyn
Źródło zdjęć: © Telegram

Nie jest tajemnicą, że więźniowie z rosyjskich kolonii karnych są wysyłani na wojnę w Ukrainie. Ich werbunkiem zajmuje się prywatna firma wojskowa - Grupa Wagnera. Kreml angażuje do walki osadzonych, ponieważ śmierć jeńców nie wywołuje w rosyjskim społeczeństwie takiej niechęci, jak w przypadku strat z szeregów zawodowych rosyjskich żołnierzy lub zmobilizowanych.

Za wszystkim stoi Jewgienij Prigożyn. Departament Skarbu USA posunął się nawet do nazwania Wagnera "międzynarodową grupą przestępczą". I jak widać jest to w pełni uzasadnione. Otóż Prigożyn zwerbował do swojej grupy nie tylko zwykłych więźniów, ale także szefów rosyjskiej mafii z lat 90.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zełenski się tego obawiał. Generał: to największe wyzwanie Ukrainy

55-letni Andriej Bierieżnych, pseudonim "Mściciel", zginął w grudniu, około miesiąca po zawarciu kontraktu z wagnerowcami. W przeszłości był szefem grupy przestępczej z miasta Bałakowo w obwodzie saratowskim, zajmującej się m.in. morderstwami na zlecenie.

Podczas wojny zginął także 59-letni Siergiej Maksimienko, pseudonim "Olimpijczyk". Jak informuje portal śledczy Bellingcat, od 1997 roku mężczyzna kierował zorganizowaną grupą przestępczą w mieście Penza.

Trzeci z byłych szefów mafii - Igor Kusk, pseudonim "Afgańczyk", walczył w szeregach wagnerowców od lipca 2022 roku. Kusk był znany ze swojej kryminalnej działalności w Tatarstanie. W 2015 roku otrzymał wyrok 23 lat kolonii karnej.

Ze względu na tajemniczy charakter Wagnera, weryfikacja wszystkich informacji o członkach grupy jest jednak bardzo trudna - podkreśla wspomniane źródło.

Według szacunków ministerstwa obrony Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii ze stycznia 2023 roku, liczba więźniów w grupie Wagnera wynosiła łącznie 50 tysięcy osób. Na polu walki pozostało 10 tys. Reszta zginęła, jest ranna, poddała się lub zdezerterowała.

Złodzieje, mafia oraz chuligani na wojnie

Przypomnijmy, że nie tylko więźniowie zostali zwerbowani na wojnę. Rosyjscy chuligani piłkarscy staną się "mięsem armatnim" dla Władimira Putina, który desperacko pragnie uzupełnić siły na polu bitwy. Według informacji "The Sun", kibice zostali zmobilizowani do 106. dywizji gwardii sił powietrznych, gotowej do rozmieszczenia na polu bitwy w Ukrainie.

Wybrane dla Ciebie
Nocna akcja w Niemczech. Wypłynęły pontonem. Szukało ich 40 ratowników
Nocna akcja w Niemczech. Wypłynęły pontonem. Szukało ich 40 ratowników
Wyszedł z domu w sylwestra. Krzysztof N. nie żyje
Wyszedł z domu w sylwestra. Krzysztof N. nie żyje
Dramatyczne zgłoszenie. 13-latka nieprzytomna. Matka znalazła ją w wannie
Dramatyczne zgłoszenie. 13-latka nieprzytomna. Matka znalazła ją w wannie
Incydent w więzieniu. Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z urazem głowy
Incydent w więzieniu. Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro z urazem głowy
"Melania nienawidzi". Trump zdradza. Tego zabrania mu żona
"Melania nienawidzi". Trump zdradza. Tego zabrania mu żona
Prevc z Złotym Orłem w TCS. Polacy poza czołówką
Prevc z Złotym Orłem w TCS. Polacy poza czołówką
Tragedia w uzdrowisku. Pacjent wypadł z okna szpitala. Nie żyje
Tragedia w uzdrowisku. Pacjent wypadł z okna szpitala. Nie żyje
Nagranie z autostrady A8. Kawałek lodu wyleciał jak z procy
Nagranie z autostrady A8. Kawałek lodu wyleciał jak z procy
Niemka spacerowała nad Bałtykiem. Usłyszała huk. "Ogromne zwierzę"
Niemka spacerowała nad Bałtykiem. Usłyszała huk. "Ogromne zwierzę"
Śmierć niemowlaka w Warszawie. Wstępne ustalenia prokuratury
Śmierć niemowlaka w Warszawie. Wstępne ustalenia prokuratury
Chwalił Putina. Nie wpuścili go na Ukrainę
Chwalił Putina. Nie wpuścili go na Ukrainę
Nagrali je w nocy. "Dynamiczne". Leśnicy nie mogą się nadziwić
Nagrali je w nocy. "Dynamiczne". Leśnicy nie mogą się nadziwić