Rozkwita handel pod Trybunałem Konstytucyjnym. Taki mają asortyment

Marcin Lewicki
Kwitnie handel pod Trybunałem KonstytucyjnymKwitnie handel pod Trybunałem Konstytucyjnym
Źródło zdjęć: © o2.pl

W miasteczku manifestantów pod Trybunałem Konstytucyjnym kwitnie handel. Nieopodal głównej sceny rozstawiono kramy, gdzie protestujący mogą zaopatrzyć się w "patriotyczne gadżety". Dostępne są m.in. czapki i szaliki. Sprawdziliśmy ich ceny oraz pochodzenie.

Trwa protest pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy al. Szucha w Warszawie. Środowiska skupione wokół prawicowych sił politycznych manifestują przeciwko m.in. odsunięciu Bogdana Święczkowskiego od funkcji prezesa, a także przejęciu władzy w organie przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Zdaniem manifestantów jest to działanie nielegalne. O "atak na Trybunał" obwiniają rząd Donalda Tuska.

Dla niektórych osób protest pod Trybunałem Konstytucyjnym to okazja do zarobku. W miasteczku manifestantów rozkwitł drobny handel. Swoje stoiska rozstawiają handlarze "patriotycznymi gadżetami".


WIDEO
Kryzys w TK. Ćwiąkalski: Kancelaria Premiera musiała być poinformowana

Na miejscu protestujący mogą kupić m.in. kubki, szaliki i czapki w różnych wariantach. Ceny? Kubek z biało-czerwonymi motywami kosztuje 35 zł. Za dwustronny szalik trzeba zapłacić 50 zł. Wersje są różne. Od tradycyjnego szalika z napisem "Polska" po gadżet z napisem "Tylko Polska. Zwycięży orzeł biały. Zwycięży nasza brać".

Ceny czapek są różne. Najtańsze wersje z godłem (w czerwonym i czarnym wariancie) kosztują 35 zł. Droższe są czapki z wyszywanym godłem i napisem Polska. Ich cena to 40 zł. Za wełnianą czapkę z pomponem trzeba zapłacić 60 zł.

Część asortymentu oferowanego pod TK
Część asortymentu oferowanego pod TK © o2.pl

Handel gadżetami przypomina sprzedaż "patriotycznych gadżetów" w trakcie zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Sprzedawcy mówią w rozmowie z o2.pl, że - podobnie jak na Podhalu - chętnych na czapki, kubki czy szaliki nie brakuje.

Atmosfera rzeczywiście jak w Zakopanem. Ale schodzą. Cały czas są chętni. Poza tym my tu nie jesteśmy dla zarobku. My wspieramy protestujących - mówią nam sprzedawcy, regularnie sprzedający swój asortyment.

Skąd pochodzi przywieziony asortyment? Jeden ze sprzedawców nie chce ujawnić. Dodaje, że niektóre produkty są "azjatyckiego pochodzenia". Z kolei właściciel innego kramu wskazuje, że sprzedaje "wyłącznie polskie produkty".

To są szaliki i czapki tkane w Polsce. Pochodzą z Łodzi. Tu są patrioci. Nie sprzedałbym im nic, czego nie zrobiono w naszym kraju - twierdzi właściciel jednego z kramów.

Gdzie ostatecznie trafiają pieniądze ze sprzedaży gadżetów i kto wydał pozwolenie na handel? Tego sprzedawcy nie chcą ujawnić. Twierdzą, że "tylko ludzie Tuska zadają tyle pytań" i ucinają rozmowę.

To nie pierwszy raz, gdy dochodzi do handlu "w obronie Trybunału". We wtorek (3 listopada) portal Gazeta.pl opisał ofertę sklepu Goryla.pl, powiązanego z Telewizją Republika.

W sklepie dostępne są m.in. biżuteria patriotyczna "Blask niepodległości" za 999, 899 lub 599 zł, a także zegarki Victarae Polonia Magna w "edycji trybunalskiej" po 999 zł. Biżuteria ta reklamowana jest na scenie głównej w miasteczku manifestantów.

Wybrane dla Ciebie