50-latek zginął na pasach. Przebadali dwóch kierowców. Znamy wyniki

Mateusz Domański
Śmiertelny wypadek w Nowym Sączu. Kierował 21-latek.Śmiertelny wypadek w Nowym Sączu. Kierował 21-latek.
Źródło zdjęć: © Stop Cham

Minął miesiąc od śmiertelnego potrącenia w Nowym Sączu. Prokuratura przekazała o2.pl wyniki badań toksykologicznych obu kierowców. Żaden z nich nie był pod wpływem alkoholu ani narkotyków. Zapytaliśmy też o kwestię nielegalnego wyścigu.

Do tragedii doszło 3 października około godz. 17.30 na al. Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu. 50-letni mężczyzna przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych. Samochód jadący prawym pasem zatrzymał się, aby go przepuścić. W tym samym czasie lewym pasem z ogromną prędkością nadjechał Volkswagen Passat, prowadzony przez 21-latka. Kierowca potrącił pieszego, który w wyniku odniesionych obrażeń zginął na miejscu.

Według dotychczasowych ustaleń śledczych 21-latek miał uczestniczyć w nielegalnym wyścigu z kierowcą BMW. W chwili potrącenia Volkswagen poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 120 km/h. Teraz, ponad miesiąc po tragedii, o2.pl zapytało prokuraturę o postępy śledztwa.

Śmiertelne potrącenie w Nowym Sączu. Są nowe informacje

Jedną z niewyjaśnionych dotychczas kwestii były wyniki badań kierowców. Wiadomo już, co wykazały.

Mamy wyniki toksykologii. Obaj kierowcy byli trzeźwi, nie byli pod wpływem żadnych środków odurzających ani substancji psychotropowych. Jeżeli chodzi o wszystkie pozostałe kwestie, to czekamy na ustalenia biegłych - przekazała portalowi o2.pl prok. Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Wciąż nie ustalono zatem ostatecznie, z jaką prędkością poruszał się 21-latek. Dotychczas śledczy informowali, że było to co najmniej 120 km/h. Szczegółowe okoliczności tragedii mają zostać wyjaśnione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym analizy nagrań i opinii biegłych.

Cały czas trwa analiza nagrań z monitoringów. Natomiast kwestiami związanymi z prędkością oraz stanem technicznym pojazdów będzie zajmował się biegły. Niestety na tę opinię trzeba będzie jeszcze poczekać - usłyszeliśmy w prokuraturze.

Nielegalny wyścig w Nowym Sączu. Co ustalili śledczy?

W sprawie zatrzymano dwóch młodych kierowców. 21-latek prowadzący Volkswagena usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym podczas udziału w nielegalnym wyścigu. Przyznał się do potrącenia pieszego, ale zaprzeczył, aby brał udział w wyścigu. Odmówił składania wyjaśnień i odpowiadania na pytania. Wyraził jednak skruchę oraz chęć przeproszenia rodziny zmarłego. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

Zarzut udziału w nielegalnym wyścigu usłyszał także 20-letni kierowca BMW. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie, uznając, że wystarczające będą środki zapobiegawcze.

Zapytaliśmy również, czy pojawiły się nowe ustalenia dotyczące domniemanego wyścigu oraz czy śledczy sprawdzili, czy obaj kierowcy mogli wcześniej uczestniczyć w podobnych zdarzeniach.

Nie mamy żadnych takich informacji, żeby wcześniej byli notowani w związku z tym. Śledztwo trwa, są przesłuchiwani świadkowie, są badane nagrania z monitoringów, ale przede wszystkim czekamy na opinię biegłych - przekazała nam prok. Rataj-Mykietyn.

Obaj podejrzani nie byli karani sądownie za przestępstwa, ale mieli na koncie wykroczenia drogowe. Jak informowała o2.pl prok. Justyna Rataj-Mykietyn, 21-letni kierowca Volkswagena w ciągu roku poprzedzającego tragedię trzykrotnie otrzymał mandat za przekroczenie dopuszczalnej prędkości.

Postępowanie w sprawie tragicznego wypadku nadal trwa. Śledczy przesłuchują świadków i analizują zabezpieczony materiał dowodowy. Kluczowe dla dalszych ustaleń będą opinie biegłych, które mają pomóc w dokładnym odtworzeniu przebiegu zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie