Są uwięzieni na statkach w Zatoce Perskiej. Wstrząsające relacje
"Daily Mail" opisuje relacje ludzi, którzy znajdują się na statkach turystycznych w Zatoce Perskiej. Ze względu na konflikt na Bliskim Wschodzie pozostają uwięzieni w portach. - Wszystko dzieje się nad naszymi głowami - opowiedział kapitan jednego ze statków.
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa. Izrael oraz USA prowadzą operację przeciwko Iranowi. Ten odpowiada, uderzając m.in. na amerykańskie bazy w regionie. Obserwatorami wymiany ognia są m.in. pasażerowie łodzi, które utknęły w Zatoce Perskiej.
Nektarios Rigas, kapitan statku wycieczkowego Celestyal Journey, jest obecnie w Dosze (Katar). W rozmowie z greckimi mediami, które przytacza "Daily Mail", opisuje, jak wygląda wojna z perspektywy jego jednostki.
Słyszymy wybuchy - przechwycenia [rakiet] dzieją się nad statkiem. Nie ma tutaj piwnic ani dróg ewakuacyjnych, wszystko dzieje się nad naszymi głowami - powiedział kapitan.
Przyznał, że odłamki po eksplozjach lądują nawet do kilku metrów od jego statku. Rigas powiedział, że pasażerowie cierpią z powodu "intensywnego lęku" związanego z atakami. Na pokładzie jednostki razem ze swoim mężem i trzyletnim dzieckiem jest Rosa. Hiszpanka opowiedziała o swoich doświadczeniach w rozmowie z "El Espanyol".
Słyszysz hałas i nie wiesz, co to może być. Mój synek jest znudzony, drażliwy i prawie nie je. Jest bardziej nerwowy niż zwykle - przyznaje kobieta.
W Zatoce Perskiej jest uwięziona także Victoria Ochoa z Kolumbii.
Mój syn dzwoni do mnie, mówiąc: "Mamo, następnym razem, jak tam pojedziesz, spalę Twój paszport", a moja córka też płacze, mówiąc: "Co zrobię, jeśli coś ci się stanie?" - opowiedziała kobieta.
Nie tylko na statkach, ale także w hotelach wielu turystów czeka na wydostanie się z Bliskiego Wschodu. Wojna sprawiła, że przestrzeń powietrzna w wielu krajach jest pozamykana, a do swojego kraju udaje się na razie wrócić tylko części osób.