Sądny czas dla Ukrainy. Ludziom się to bardzo nie spodoba

Ukraina w trzeci rok wojny z Rosją wkroczy jako kraj, który czekają głębokie reformy. Wojsko, poza sprzętem, musi zyskać wsparcie w postaci nowych żołnierzy. Do tego zmieniać musi się sam kraj, a przede wszystkim jego gospodarka. Wszystko po to, by Kijów wytrzymał trudy konfliktu i był w stanie rywalizować z Rosją przez kolejne lata.

KYIV, UKRAINE - NOVEMBER 22: A view from the Great Lavra Bell Tower of the Motherland Monument and the national flag of Ukraine on November 22, 2023 in Kyiv, Ukraine. The Great Lavra Bell Tower is the main bell tower of the ancient cave monastery of Kyiv-Pechersk Lavra in the Ukraine's capital, and one of the tallest buildings in Kyiv - its height is 96.5 meters. It was built from 1731 to 1745, and access to its upper part was closed to visitors for the last 30 years. And only after the eviction of Russian-oriented clergy from the monastery, visitors were allowed to enter its upper part, as well. (Photo by Andriy Zhyhaylo/Obozrevatel/Global Images Ukraine via Getty Images)Ukrainę czekają ciężkie decyzje, które mają pozwolić wygrać wojnę
Źródło zdjęć: © GETTY | Global Images Ukraine

Ukrainę czekają ciężkie decyzje społeczne, które mają pozwolić wygrać wojnę z Rosją i uniknąć najgorszego, czyli klęski i podporządkowania woli Moskwy. Wszystkie aspekty zmian przeanalizował Pawło Kazarin, żołnierz Sił Zbrojnych Ukrainy i dziennikarz. Decyzje, które muszą podjąć władze, ludziom na pewno się nie spodobają.

Kazarin wskazał trzy aspekty, nad którymi władze w Kijowie muszą pochylić się jak najszybciej. To zasoby ludzkie w armii, nowoczesne uzbrojenie oraz pieniądze, jakie są potrzebne, by kraj był w stanie finansować walki i podołał wyzwaniom, które niesie konflikt z większym i potężniejszym sąsiadem. Ukrainę czekają więc zmiany.

Wojna wymaga od Ukrainy trzech zasobów: pieniędzy, broni i ludzi - uważa Pawło Kazarin w artykule na łamach Biełsat.tv.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

FSB o "polskim szpiegu w Rosji". Jest nagranie z momentu zatrzymania

Dziennikarz przedstawił surową i bardzo precyzyjną analizę sytuacji swojego kraju oraz wyzwań, które przed nim stoją. Bez zmian, głębokich oraz nieraz bolesnych, kraj czeka porażka na froncie i utrata marzeń o wolności oraz niezależności od Rosji. Ale zmiany dotkną ludzi i nie spodobają się im. To jednak czas wojny i wymaga on wyrzeczeń.

Jakie zmiany w tym roku koniecznie muszą zajść Ukrainie? Kazarin wskazał trzy.

Pierwsza to masowy pobór do armii, nawet kilkuset tysięcy ludzi. Zasoby ludzkie kurczą się, bo ukraińscy żołnierze też giną na polu walki. Do tego wielu z nich służy nieprzerwanie od 2022 roku i są po prostu wycieńczeni. Wojsko musi więc wziąć pod broń nowych rekrutów, zacieśniając sito rekrutacji i surowo karząc za unikanie armii.

Druga sprawa to gospodarka i finansowanie wojska, które spoczywa dziś w dużej mierze na krajach zachodnich. Zmiana wewnętrznej polityki gospodarczej, podniesienie podatków i wzmocniony wysiłek społeczeństwa na rzecz wojska to konieczność. Ukraina musi się modernizować i zmieniać, ale także pod kątem walki z Rosją i trwającej wojny.

Jak zaznaczył Pawło Kazarin, kraj nie może wiecznie polegać na finansowych "kroplówkach" od sojuszników. Tak samo, jak idzie o amunicję i uzbrojenie, które musi zacząć produkować i kupować. W ten sposób zbuduje armię, która lepiej będzie dostosowana do realiów walki z agresorem. To dziś konieczność dla władz w Kijowie.

"Kraj będzie musiał podjąć kilka niepopularnych, ale naglących decyzji, które zadecydują o jego losie na polu bitwy i na tyłach. Nie będzie się już dało trzymać z dala od wojny" - pisze Pawło Kazarin dla Biełsatu. Ludzie są wojną zmęczeni, ale właśnie teraz muszą się zmobilizować i wspólnie powalczyć z Rosją. O swój kraj i swoje lepsze jutro. O wolność.

To oznacza, że liderzy opinii publicznej - jak prezydent Wołodymyr Zełenski czy dowódca armii generał Walerij Załużny - będą tracić popularność. To nieuniknione.

Rok 2024 może być pod wieloma względami przełomowy dla Ukrainy - uważają fachowcy.

"Musimy pomóc Ukrainie zwyciężyć. Jeśli pozwolimy Rosji osiągnąć swoje cele, wkrótce zaatakuje Mołdawię, być może kraje bałtyckie i inne cele" - ostrzegł na antenie CNN generał David Petraeus. I dodał, że koszty wsparcia wcale nie będą bardzo wysokie, jak wówczas, gdy Rosjanie dopną swego. Czeka nas kolejny rok twardej walki na wschodzie.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok