"Sąsiadka ma kartki". Nie do wiary, co opowiadał policjantom
Kuriozalny przebieg miała interwencja policjantów z Ostrowa Wielkopolskiego. Mundurowi zatrzymali mężczyznę, który był poszukiwany. Zobacz, jak się zachowywał w trakcie działań służb.
Ale z jakiej racji? - wypalił mężczyzna po tym, gdy usłyszał, że jest poszukiwany. Po chwili wyznał, że był na rozprawie w sądzie.
- Rozmawialiśmy normalnie. Nie było wyroku żadnego - tłumaczył.
Następnie stwierdził, że nie dostał żadnego postanowienia. Winę próbował zrzucić jeszcze na sąsiadkę...
Ale o co chodzi, to nie wiem. Sąsiadka ma wszystkie kartki moje - tłumaczył.
W pewnym momencie doznał jednak olśnienia. Wystarczyło pytanie policjanta: "a z kradzieżą coś było kiedyś?".
Więcej odcinków "Policjantów z sąsiedztwa" zobaczysz w Telewizji WP.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.