Sceny przy A4. Nagrał kierowcę Porsche. "Finał w sądzie"

Wracamy do sprawy bulwersującego nagrania z autostrady A4 z udziałem kierowcy Porsche. W kwietniu 2026 roku zajechał on drogę innemu uczestnikowi ruchu, a następnie wysiadł z samochodu i ruszył w jego kierunku. Portal o2.pl potwierdził, że sprawa trafiła do sądu.

Kuriozalne sceny przy autostradzie A4.Kuriozalne sceny przy autostradzie A4.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi
Mateusz Domański

Policja już wcześniej informowała nas, że zajmuje się sprawą bulwersującego incydentu na A4.

Dokumentacja wraz z filmem zostanie przekazana policjantom prowadzącym sprawy o wykroczenia. Ich zadaniem będzie zweryfikowanie osób popełniających wykroczenia, jak również ustalenie ich aktualnego miejsca pobytu w celu wezwania ich do najbliższej jednostki policji i wyjaśnienia tej sprawy oraz okoliczności - mówiła w maju portalowi o2.pl oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Środzie Śląskiej mł. asp. Katarzyna Radoń.

Teraz ustaliliśmy, że sprawa nie skończyła się na działaniach policji i np. na mandacie. Zdecydowano, że należy wykonać zdecydowanie poważniejsze ruchy.

Sprawa znalazła finał w sądzie, ale na ten moment nie mamy jeszcze informacji, z jakim wynikiem. My, jako policja, skierowaliśmy wniosek do sądu o ukaranie kierującego Porsche za popełnione wykroczenie, natomiast sąd jeszcze tego nie rozstrzygnął - powiedział w rozmowie z o2.pl aspirant Tomasz Chojniak, zastępujący oficer prasową Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej.

Zajechał mu drogę. Relacja kierowcy

Wideo zostało utrwalone 7 kwietnia 2026 roku, jednak dopiero miesiąc później pojawiło się w sieci.

Wracałem z rodziną po świętach, spokojna trasa. Nagle, w trakcie wyprzedzania, na zderzaku usiadło mi jakieś Porsche, nerwowo waląc długimi. Widocznie manewr trwał dla kierowcy zbyt długo, bo zaraz potem zaczął mnie złośliwie wyhamowywać - zrelacjonował autor nagrania w poście opublikowanym przez profil "Bandyci drogowi".

Następnie - jak przekazał - kierowca Porsche na samym wjeździe na autostradę po prostu się zatrzymał.

Obawiając się jego agresji, wykorzystałem pusty przeciwległy pas i szybko go ominąłem. Niestety, jak widać w dalszej części, niewiele to dało - dogonił mnie i wyhamował ponownie - podsumował.

Materiał wywołał ogromne poruszenie w sieci. Do tej pory został wyświetlony już ponad 1,4 mln razy.

Wybrane dla Ciebie