Sebastian M. oskarżony jest o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku. W zdarzeniu zginęła trzyosobowa rodzina. M. przebywa aktualnie w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim. Mężczyzna przebywa w areszcie od maja 2025 roku, gdy wrócił do Polski po skomplikowanej procedurze ekstradycyjnej ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
"Fakt" podał, że M. napisał list ze skargą do Rzecznika Praw Obywatelskich. 35-latek żali się m.in. na "kiepskie wyżywienie, które ma się składać głównie z chleba, margaryny i herbaty", "brak dostępu do książek", "brak jakichkolwiek zajęć rekreacyjno-sportowych, kulturalno-oświatowych czy wychowania fizycznego" oraz "brak dostępu do światła słonecznego".
Z informacji o2.pl wynika, że przeniesienie M. do celi izolacyjnej wynika z działań oskarżonego i mec. Katarzyny Hebdy. 26 lutego 2026 roku (podczas jednej z rozpraw przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim) mec. Hebda poinformowała sąd, że otrzymała tajemniczą wiadomość o treści "Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię".
W opinii mec. Hebdy były to groźny karalne kierowane do niej i jej klienta. Sąd zareagował na przekazane przez obrońcę informacje zgodnie z obowiązującymi przepisami. Jeszcze w lutym 2026 roku zobowiązał dyrektora Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim do wzmożonej kontroli i czuwania nad bezpieczeństwem oskarżonego.
W wyniku pośrednich działań mec. Hebdy i decyzji sądu oraz dyrektora zakladu karnego M. został przeniesiony ze standardowej celi do indywidualnej celi o wzmożonym rygorze. - Konieczne było ograniczenie kontaktu oskarżonego z innymi aresztantami. Wcześniej nie miał z tym problemu. Nadal ma do dyspozycji wszystko to, co inni siedzący w "izolatkach". To nie jest prawda, że wszystkiego mu zakazano - mówi o2.pl osoba, która zna sprawę. Prosi o anonimowość.
Z naszych informacji wynika, że może korzystać z zajęć rekreacyjno-sportowych, o ile nie łamie to sądowego postanowienia o ochronie M. i decyzji dyrektora aresztu o zabezpieczeniu M. przed pozostałymi osadzonymi
Przedstawiciele Aresztu Śledczego zabrali głos. "Jednakowe warunki bytowe"
Nasze informacje potwierdzają przedstawiciele Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim. Rzecznik jednostki mjr Daniel Bujak przekazał w rozmowie z o2.pl, że wszyscy osadzeni mają takie same warunki bytowe i Sebastian M. nie jest od tej zasady wyjątkiem.
Wszyscy osadzeni przebywający w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim mają zapewnione jednakowe warunki bytowe, zgodne z obowiązującymi przepisami prawa, regulaminami organizacyjno-porządkowymi (m.in. regulaminem organizacyjno-porządkowy wykonania tymczasowego aresztowania i regulaminem organizacyjno-porządkowym wykonania kary pozbawienia wolności) oraz porządkiem wewnętrznym jednostki - powiedział mjr Bujak w rozmowie z o2.pl.
Rzecznik Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim wskazał też, że "osadzeni mają dostęp do zajęć kulturalno-oświatowych i sportowych, biblioteki, a także możliwość prowadzenia korespondencji i korzystania z innych uprawnień przewidzianych w obowiązujących przepisach".
Jednostka realizuje swoje zadania z poszanowaniem praw osób pozbawionych wolności oraz z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa i porządku - wyjaśnia mjr Bujak.
Dlaczego M. trafił do izolatki? Rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim wskazał, że zastosowanie miały tu wyłącznie przepisy i dobro postępowania.
Tymczasowo aresztowani rozmieszczani są w aresztach śledczych zgodnie z przepisami art. 207, 207a oraz 212 Kodeksu karnego wykonawczego. Przy podejmowaniu decyzji o rozmieszczeniu tymczasowo aresztowanych uwzględnia się w szczególności konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania karnego, a także potrzebę zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w jednostce penitencjarnej - przekazał o2.pl rzecznik prasowy Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim.
Do celi jednoosobowej - jak dodał mjr Bukaj - trafia się w związku z "względami bezpieczeństwa", a "decyzje w tym zakresie podejmowane są indywidualnie, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów oraz okoliczności konkretnej sprawy".
Sprawa Sebastiana M.
Sebastian M. jest oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. Doszło do niego 16 września 2023 roku między 338. a 339. kilometrem A1 (w pobliżu Piotrkowa Trybunalskiego).
Z ustaleń śledczych wynika, że prowadzone przez M. BMW 850i poruszało się po drodze z prędkością ponad 315 km/h i uderzyło w osobową Kię. Uderzenie było tak silne, że doszło do pożaru Kii. W zdarzeniu żywcem spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko oraz dwójka rodziców).