Wstrząsający SMS po słowacku ws. Sebastiana M. Ruch prokuratury

Jak udało nam się ustalić, prokuratura bada sprawę wiadomości, którą otrzymała mec. Katarzyna Hebda, adwokatka Sebastiana M. Nieznany nadawca napisał po słowacku, że "M. został powieszony za swoją zbrodnię. - Trwają czynności procesowe zmierzające do ustalenia sprawcy przestępstwa - mówi o2.pl prok. Dorota Mrówczyńska, rzecznik prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim.

Sebastian M. i mec. Katarzyna HebdaSebastian M. i mec. Katarzyna Hebda
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl
Marcin Lewicki

Mec. Katarzyna Hebda (adwokatka Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1 we wrześniu 2023 roku) ujawniła 26 lutego podczas rozprawy przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim, że otrzymała wiadomość na komunikatorze WhatsApp o śmierci swojego klienta. W opinii mec. Hebdy, były to groźby karalne w kierunku jej klienta.

Dzień dobry. Sebastian M. został powieszony za swoją zbrodnię - napisał autor wiadomości w języku słowackim, wysyłając wiadomość bezpośrednio na numer mec. Hebdy.

Prawniczka miała dostać wiadomość 21 lutego, z polskiego numeru telefonu. Nie składała przed sądem wniosku w tej sprawie, ale - jak mówiła w trakcie rozprawy przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim - poinformowała tym, bo "sąd jest dysponentem aresztu oskarżonego".

Sędzia Renata Folkman zdecydowała, że sprawa zostanie przekierowana do prokuratury. Jak udało nam się ustalić, postępowanie w związku z wiadomością, którą otrzymała mec. Katarzyna Hebda, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim.

Na razie sprawa jest na wstępnym, przygotowawczym etapie. Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku art 190 Kodeksu karnego, czyli groźby karalnej. Za czyn ten grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura nie ustaliła jeszcze, kto mógł wysłać wiadomość do mec. Hebdy.

Aktualnie trwają czynności procesowe zmierzające do ustalenia sprawcy przestępstwa. Postępowanie prowadzone jest w sprawie. Dotychczas żadnej z osób nie przedstawiono zarzutów - poinformowała w rozmowie z o2.pl prok. Dorota Mrówczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.

Skontaktowaliśmy się z mec. Katarzyną Hebdą w sprawie wskazanej wyżej wiadomości. Adwokatka Sebastiana M. poinformowała, że nie miała żadnych informacji od prokuratury dot. śledztwa w związku z wiadomością, którą otrzymała.

Sprawa Sebastiana M.

Sebastian M. stanął przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim we wrześniu 2025 roku. Prokuratura oskarżyła 35-letniego mężczyznę o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym na autostradzie A1. W zdarzeniu, do którego doszło we wrześniu 2023 roku, spłonęła trzyosobowa rodzina (dziecko i dwójka rodziców).

Śledczy ustalili, że M. prowadził swoje BMW serii 8 z prędkością ponad 315km/h i uderzył w Kię. Nie został zatrzymany zaraz po zdarzeniu. Wyjechał do Niemiec, a później drogą lądową udał się do Turcji, skąd wyleciał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Wtedy też sprawa stała się medialna.

Do postawienia M. przed sądem konieczna była procedura ekstradycyjna. Mężczyzna został sprowadzony do Polski w maju 2025 roku. Za zarzucane mu przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie