Skandal podczas kursu w SOP? "Ty byś się przyznał?"

Czy Służba Ochrony Państwa próbuje zatuszować skandal? Według informatorów o2.pl niedawno podczas kursu oficerskiego doszło tam do sytuacji niczym ze szkoły podstawowej. Służba oficjalnie zaprzecza. - A ty byś się przyznał? – śmieją się nasi rozmówcy.

Co się zdarzyło na kursie oficerskim Służby Ochrony Państwa? Co się zdarzyło na kursie oficerskim Służby Ochrony Państwa?
Źródło zdjęć: © PAP, Wojciech Olkuśnik
Łukasz MaziewskiSzymon Jadczak

Do zdarzenia miało dojść w ubiegłym tygodniu. Podczas kursu oficerskiego, który toczy się na warszawskich obiektach SOP przy ul. Podchorążych, kursanci mieli dobrać się do torebki wykładowczyni.

W przerwie między zajęciami przeszukali jej torebkę, żeby znaleźć pytania egzaminacyjne. Jak w szkole – załamuje ręce nasz informator, doświadczony były oficer.

Na salach wykładowych zainstalowany jest monitornig, podobnie jak na korytarzach przed salami. Nie jest jasne, czy o sprawie zawiadomili sami kursanci, czy przełożeni dowiedzieli się o niej z nagrań.

Nasz informator dodaje, że świadkami zdarzenia była pokaźna, niemal 30-osobowa grupa kursantów. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że wśród przeszukujących torebkę miała być… funkcjonariuszka pionu spraw wewnętrznych SOP, notabene była policjantka. Jej nazwisko jest znane redakcji. Sprawa wywołać miała w SOP duże kontrowersje i być szeroko dyskutowana. Według naszych informacji kierownictwo zareagowało alergicznie i dążyło do wyciszenia sprawy, zanim wydostanie się poza mury SOP.

Incydent z Andrzejem Dudą. Ekspert od katastrofy w Smoleńsku zadał pytanie

W mojej ocenie, kurs powinien zostać natychmiast przerwany, a uczestnicy ukarani. A pani z wewnętrznego, która jest bardzo głęboko zakonspirowana w strukturze służby, powinna zostać wydalona. Raczej szybciej niż później – komentuje oficer służby.

Zdarzenie potwierdzają nasi rozmówcy związani z SOP. Sama służba zaś stanowczo zaprzecza.

W odpowiedzi na otrzymaną od Pana korespondencję informuję, że w Służbie Ochrony Państwa aktualnie trwa szkolenie zawodowe oficerskie. Zdarzenie, które Pan wskazuje w pytaniu nr 2, nie miało miejsca. W związku z powyższym pytania nr 3, 4, 6 i 7 stają się bezprzedmiotowe. Jednocześnie pragnę poinformować, że SOP nie udziela informacji dotyczących zakresu realizowanych zadań służbowych przez funkcjonariuszy – brzmi odpowiedź udzielona przez SOP.
Ty byś się przyznał do takiej akcji? – pyta retorycznie nasz informator.

To, że sytuacja się zdarzyła, potwierdzają także osoby niezwiązane z samą służbą, o sprawie zaczyna być zatem głośno. Inny z rozmówców o2.pl dodaje, że w służbie zaczęło się poszukiwanie źródła przecieku, a funkcjonariuszom, uczestnikom kursu, zaczęto sprawdzać telefony celem ustalenia, kto o sprawie poinformował media.

To może być jednak dopiero początek problemów SOP. Działalność służby skontrolowała niedawno Najwyższa Izba Kontroli.

Informacje o wynikach kontroli, podobnie jak wystąpienie pokontrolne, są objęte klauzulą "poufne" i jako takie nie podlegają udostępnieniu – brzmi odpowiedź NIK.

Nasi informatorzy przekonują, że w służbie nie dzieje się dobrze. Młodzi oficerowie, często po roku służby, trafiają do ochrony bezpośredniej. Problemy są także z weryfikacją nowych kandydatów do służby - niekiedy trafiają do niej osoby budzące wątpliwości.

W lipcu ubiegłego roku portal Interia dotarł do szczegółów jednego z kursów dla nowych funkcjonariuszy w ośrodku szkolenia w Raduczu. Dochodzić tam miało, według portalu, do libacji alkoholowych. Pojawić się miał również przypadek molestowania seksualnego jednej z kursantek.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Polka zginęła w wypadku. Tragiczna śmierć w walentynki
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Trump oddaje hołd Jacksonowi. Odparł zarzuty o rasizm
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby
Regularnie oszukiwała w Biedronce. Miała dwa sposoby
Zapłaci wysoką karę za awanturę w samolocie Ryanaira. Wydano wyrok
Zapłaci wysoką karę za awanturę w samolocie Ryanaira. Wydano wyrok
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Jechał z otwartymi drzwiami, bo nie odśnieżył szyb. Policja reaguje
Tramwaj go ciągnął kilkaset metrów. Jest wyrok w sprawie śmierci czterolatka
Tramwaj go ciągnął kilkaset metrów. Jest wyrok w sprawie śmierci czterolatka