Śmierć bossa kartelu w Meksyku. Co to oznacza dla Polski?
Śmierć bossa narkotykowego Nemesio Oseguery "El Mencho" wywołała falę przemocy w Meksyku. Kryminolog dr Piotr Chomczyński ostrzega w rozmowie z "Faktem", że skutki mogą sięgnąć Polski.
Najważniejsze informacje
- Po zabiciu "El Mencho" doszło do blokad dróg, podpaleń i ataków na służby w kilku stanach Meksyku.
- Dr Piotr Chomczyński ocenia, że rywalizacja frakcji może nasilić przemoc i wydłużyć kryzys.
- Polska jest dla karteli zarówno rynkiem zbytu, jak i terytorium tranzytowym.
W wyniku niedzielnej operacji sił bezpieczeństwa, podczas której zginął Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako El Mencho, Meksyk został sparaliżowany falą przemocy. Zamieszki dotknęły aż trzynaście stanów, w tym m.in. Jalisco, Nayarit i Baja California, gdzie działały uzbrojone grupy związane z kartelem.
W samym stanie Jalisco, które było epicentrum zamieszek, zauważalne były liczne blokady dróg oraz podpalenia pojazdów. Sklepy i lokale usługowe, takie jak hipermarket Costco w Puerto Vallarta, stanęły w ogniu. Władze zalecały turystom dokładne śledzenie sytuacji i pozostanie w pokojach hotelowych.
Dr Piotr Chomczyński, kryminolog i autor książki "Kucharz", tłumaczy, że takie wstrząsy zwykle oznaczają walkę o wpływy i szybki wzrost brutalnych starć.
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. "Prosimy o unikanie wszelkich podróży"
Ekspert wskazuje, że następcy w strukturach przestępczych bywają bardziej bezwzględni, bo muszą potwierdzić swoją pozycję. Zwraca uwagę, że po rozbiciu przywództwa kartele dzielą się na frakcje, a te walczą o terytoria i szlaki. Taki mechanizm widzieliśmy po zatrzymaniu Joaquina "El Chapo" Guzmana i wzroście przemocy ulicznej.
Wówczas doszło do gwałtownego wzrostu przemocy ulicznej, w konsekwencji władze zdecydowały się nawet na wypuszczenie z aresztu jego syna, by ograniczyć rozlew krwi” - ocenia w rozmowie cytowanej przez "Fakt".
W ocenie dr. Chomczyńskiego obecne napięcia mogą potrwać dłużej, m.in. przez zacieśnioną współpracę rządu Meksyku ze Stanami Zjednoczonymi. Ekspert podkreśla, że meksykańskie kartele mają dużą siłę organizacyjną i finansową. Skutki rywalizacji mogą więc obejmować nowe obszary działań, w tym zwiększenie eksportu narkotyków poza Amerykę.
Dr Chomczyński przypomina, że dwa najsilniejsze kartele to Sinaloa i Jalisco Nowa Generacja. Gdy jeden słabnie, drugi może wzmocnić "dział międzynarodowy" i kierować większe wolumeny do Europy Środkowej, w tym Polski.
Polska nie jest dla nich niedostępną wyspą. Jesteśmy zarówno rynkiem zbytu, jak i terytorium tranzytowym - tłumaczy.
Ekspert zwraca też uwagę na lokalną produkcję substancji syntetycznych: linie działające na miejscu ujawniano m.in. na Podlasiu i Kujawach.
Podróże do Meksyku? Ekspert odradza
W najbliższym czasie kryminolog rekomenduje rezygnację z wyjazdów do Meksyku z powodu podwyższonego ryzyka. Wspomina, że studiował w Meksyku w latach 2015–2016 i podkreśla wagę znajomości niepisanych zasad bezpieczeństwa.
Ekspert ocenia, że polskie służby są wyczulone na aktywność międzynarodowych karteli, monitorują zagrożenia i odnoszą sukcesy w zwalczaniu przestępczości narkotykowej. To ważne w sytuacji potencjalnego zwiększenia presji ze strony struktur takich jak Sinaloa czy Jalisco Nowa Generacja.
Mimo odwołania wielu lotów do Puerto Vallarta, Guadalajary i Manzanillo przez linie lotnicze, takie jak United i Air Canada, meksykańskie lotniska działały normalnie. Władze co najmniej dziewięciu stanów, w tym Guanajuato i Colimy, wprowadziły tymczasowe zamknięcie placówek edukacyjnych dla bezpieczeństwa uczniów.