Śmierć Epsteina. Nowe nagranie. Tym zajmowali się strażnicy

Funkcjonariusze Tova Noel i Michael Thomas rozmawiali przez telefon i pisali coś na kartce papieru - wynika z opublikowanego nagrania. Strażnicy od godziny 22:30 do 6 rano nie skontrolowali Jeffreya Epsteina, który w tym czasie miał popełnić samobójstwo.

Nagranie przedstawiające strażników.Nagranie przedstawiające strażników.
Źródło zdjęć: © X
Mateusz Kaluga

"New York Post" opisuje nagranie opublikowane przez Departament Sprawiedliwości w dzień śmierci Jeffreya Epsteina. Funkcjonariusze Tova Noel i Michael Thomas mieli stać i odpoczywać tuż przed swoim stanowiskiem. To zostało zarejestrowane o 3:15 nad ranem.

Oboje pisali coś na kartce papieru i rozmawiali przez telefon. Wiadomo również, że nie poszli do celi Epsteina ok. godz. 3, choć mieli taki obowiązek. Według serwisu, Epstein znajdował się zaledwie kilka metrów od rozmawiających funkcjonariuszy.

Epstein miał popełnić samobójstwo 10 sierpnia 2019 roku między 22:30 a 6:30 rano, czyli między ostatnią a zaplanowaną pierwszą wizytą strażników. "NY Post" dodaje, że mieli zignorować ostrzeżenia dot. Epsteina.

Chodziło o to, że przestępca dopiero co zakończył obserwację samobójczą. Funkcjonariusze mieli go odwiedzać co 30 minut.

Jeffrey Epstein był amerykańskim finansistą, który dorobił się ogromnego majątku. Przez dekady obracał się w kręgach światowych elit. Epstein został oskarżony o stworzenie rozległej siatki handlu ludźmi i wykorzystywania seksualnego nieletnich dziewcząt. Kilka razy był aresztowany. W 2019 roku zatrzymano go. Groziło mu do 45 lat więzienia.

Miał popełnić samobójstwo w swojej celi na Manhattanie – więzieniu uważanym za jedno z najlepiej strzeżonych w USA.

Wybrane dla Ciebie
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie
Wędkarze sprzątali stawy. Ktoś wezwał służby. "Ręce opadają"
Wędkarze sprzątali stawy. Ktoś wezwał służby. "Ręce opadają"
Trafił do piekła przez śmiech. Dramat Brytyjczyka w Dubaju
Trafił do piekła przez śmiech. Dramat Brytyjczyka w Dubaju
W marcu poszedł do lasu. Olbrzym czaił się wśród zarośli
W marcu poszedł do lasu. Olbrzym czaił się wśród zarośli
Zmarł dr Rafał Hart. "Jego odejście jest ogromną stratą"
Zmarł dr Rafał Hart. "Jego odejście jest ogromną stratą"
Lekarz o swoich zarobkach. "Okaże się, że jestem frajerem"
Lekarz o swoich zarobkach. "Okaże się, że jestem frajerem"
Kiedy przycinać laurowiśnię? Zrób to w odpowiednim terminie
Kiedy przycinać laurowiśnię? Zrób to w odpowiednim terminie
Białorusin wracał z Niemiec. Twierdził, że nie wie, co przewozi. Grozi mu 5 lat
Białorusin wracał z Niemiec. Twierdził, że nie wie, co przewozi. Grozi mu 5 lat
Irańczyk i Rumunka oskarżeni. Incydent w brytyjskiej bazie
Irańczyk i Rumunka oskarżeni. Incydent w brytyjskiej bazie