Ukradł Audi SQ7 i zabił nim człowieka. Surowy wyrok dla 43-latka
Sąd Rejonowy w Lubinie wymierzył 43-letniemu wrocławianinowi, Łukaszowi K., karę 15 lat więzienia za serię przestępstw: od kradzieży luksusowego Audi SQ7 w Niemczech po spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę. Tragedia rozegrała się 22 listopada 2021 r. na trasie między Parchowem a Polkowicami. O sprawie pisze portal tuwroclaw.com.
Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy mężczyzna miał doprowadzić do wypadku krótko po kradzieży Audi SQ7 wartego ponad 350 tys. zł. Śledczy ustalili, że na odcinku z ograniczeniem do 40 km/h jechał aż ok. 90 km/h, a podczas omijania zjechał na przeciwległy pas i pobocze.
Jak podaje tuwroclaw.com, na poboczu potrącił pracownika wykonującego roboty drogowe. Poszkodowany mężczyzna niestety zginął na miejscu. Rozpędzone auto uderzyło jeszcze w drzewo, a następnie jego kierowca uciekł pieszo. Policja zatrzymała go po trzech dniach we Wrocławiu, gdzie się ukrywał.
Ukradł Audi SQ7 i zabił nim człowieka. Jest wyrok dla 43-latka
W momencie zdarzenia Łukasz K. posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. To był jeden z elementów, które sąd brał pod uwagę przy wymiarze kary za spowodowanie śmiertelnego wypadku oraz oddalenie się z miejsca zdarzenia.
Zgodnie z informacjami tuwroclaw.com najwyższa część wyroku - 10 lat więzienia - odnosiła się do wypadku ze skutkiem śmiertelnym i ucieczki. Oprócz kary pozbawienia wolności sąd orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty nawiązek i kosztów sądowych.
Narkotyki: 1 378 porcji amfetaminy, ekstazy i marihuany
Sprawa nie ograniczała się jedynie do incydentu drogowego. Łukasz K. był także zamieszany w handel dużą ilością narkotyków - w sumie chodziło o 1 378 dawek amfetaminy, ekstazy oraz marihuany. Po rozpatrzeniu wszystkich zarzutów sąd wymierzył mu łączną karę 15 lat pozbawienia wolności.
Współsprawca i prawniczka także usłyszeli wyroki
Jak informuje tuwroclaw.com, w tym samym postępowaniu skazano także Dominika B., uznanego za współsprawcę kradzieży. Mężczyzna miał pomagać w transporcie skradzionego Audi i - podobnie jak kierowca - uciec po wypadku. Sąd wymierzył mu 6 lat więzienia, a w jego mieszkaniu natrafiono na znaczne ilości narkotyków.
Przed sądem stanęła również 32-letnia prawniczka Ewelina S. Według śledczych utrudniała postępowanie i składała fałszywe zeznania. Wymierzono jej rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata.