Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ESO
|

Śmierć Kamilka z Przemyśla. Jest opinia biegłego sądowego

63
Podziel się:

Biegła behawiorystka powołana przez prokuraturę zbadała dwa pitbulle z Przemyśla. Jeden z nich zagryzł 12-letniego Kamilka. "Są śmiertelnie niebezpieczne"- twierdzi kobieta. Psy zostaną uśpione.

Śmierć Kamilka z Przemyśla. Jest opinia biegłego sądowego
(Pixabay)

Do tragedii doszło pod koniec września, w mieszkaniu jednego z bloków przy ul. Lelewela w Przemyślu. 12-letni Kamilek odwiedził tam swojego kolegę, który mieszka z dwoma psami rasy pitbull. Jeden z nich, roczny pitbull Joker nagle zaatakował chłopca. 12-latek został bardzo dotkliwie pogryziony. Dziecko miało głębokie rany kąsane szyi, twarzy, klatki piersiowej i złamaną rękę. Chłopiec zmarł po dwóch dniach.

Dwie bestie tuż po tragedii zostały umieszczone w schronisku w Orzechowcach. Przeszły 15-dniową obserwację, zostały zbadane przez weterynarza, a biegła behawiorystka powołana przez prokuraturę oceniła zachowanie czworonogów.

Jak donosi "Fakt" specjaliści twierdzą, że psy są zdrowie, ale też śmiertelnie niebezpieczne. Pitbulle coraz gorzej znoszą pobyt w kojcach. Pracownicy schroniska muszą bardzo na nie uważać.

Nawet gdyby zostały w schronisku, nigdy nie mogłyby zostać przekazane do adopcji. Stanowią za duże ryzyko. Sytuacja jest dla mnie bardzo przykra, bo to tylko ja je karmię i poję. Zawsze ratuję zwierzęta i staram się o to, aby było im jak najlepiej - mówi Przemysław Grządziel, kierownik schroniska w rozmowie z dziennikiem

Śmierć 12-latka. Psy zostaną uśpione

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt i samorządzie gminnym, prokuratura 8 października zawiadomiła Urząd Miasta w Przemyślu o tragicznym wypadku z udziałem zwierząt.

W piśmie tym wskazano przesłanki wskazujące na konieczność uśmiercenia psów, stanowiących zagrożenie dla otoczenia. Przekazano też opinię biegłego behawiorysty potwierdzające te okoliczności. Dalsze decyzje podejmuje samorząd - mówi Marta Pętkowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Prokuratura ustaliła, że psy zostaną uśpione, a prezydent miasta wskaże weterynarza, który dokona eutanazji.

Tymczasem właściciel psów Mariusz S. został aresztowany. 50-letni mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka oraz narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia swojego pasierba. Oskarżony nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Zobacz także: Pitbull zaatakował w windzie. Rzucił się na małego chłopca
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(63)
Marcinmarcin
2 lata temu
Skąd wszyscy wiedzą co tam się stało, odrazu psy winne. One były u siebie, może wyczyly że coś zagraża właścicielowi i chciały go bronić. A to że są agresywne w kojcu to nie jest nic dziwnego bo taka nagła zmiana domu rozłąka z właścicielem może tak skutkować
Frank
2 lata temu
Witam za kilka dni wyjdzie na wolnośc i będzie miał inne psy
Wojtkowski
2 lata temu
Przeprasam , te rasę czy tam szczep od tej rasy również na liste zakazanych
Wojtkowski
2 lata temu
wpiszcie te psy do zakazanych w kraju
Rudakurwa
2 lata temu
Powinni uśpić właściciela
E
2 lata temu
coś w rodzaju jak pomyślał to już było za późno
joda
2 lata temu
Jeżeli właściciel jest nieodpowiedzialny to nawet jamnik może okazać się bestią.
meritum
2 lata temu
Zostały wzięte, kupione, darowane, nie wiem, ale nikt z nimi nie pracował, nikt ich nie szkolił i nie wychowywał. Nikt im nie wskazał miejsca w "stadzie" jakie powinny zając i nie kontrolował tego, więc natura wzięła górę. One uznały, że muszą wziąć kontrolę nad "stadem" za jakie uważały wszystkie osoby mieszkające razem z nimi. Uznały, że ten dzieciak jest zagrożeniem dla "stada" i zaatakowały. Może chłopaki zaczęli się przepychać, żartować, psy tego nie zrozumiały i nastąpił atak. Wyłączna winę za to ponosi właściciel tych psów.
wiola
2 lata temu
szkoda dzieci, ale psów też mi szkoda. Prawdopodobnie uznały dziecko za intruza i broniły swojego domu. Psy są zwierzętami stadnymi, dwa psy to już stado, broniły swojego terytorium. Mogło też być tak, że chłopcy swoim zachowywaniem sprowokowali zwierzęta. "Zawinił" człowiek-właściciel, któremu zabrakło wyobraźni.
sed
2 lata temu
Tu wcale nie chodzi o to że akurat ta rasa jest tak groźna, często pies innej rasy w pewnych sytuacjach staje się agresywny i cały problem w tym żeby nie dopuszczać do takich sytuacji.
Ona
2 lata temu
Właściciel miał u siebie w domu psy, co innego gdyby był przy tym ale syn przyprowadził kolegę pod nieobecność rodziców czego nie powinien robić. Pies bronił swojego terytorium i nie wierze że tak zupełnie bez powodu rzucił się na tego chłopca. Wychowałam się od kołyski z 2 rottweilerami i wiem co mówię, jakoś mnie nie zjadły a wkładałam im nawet podczas jedzenia ręce do miski, jeździłam na nich, i jeden spał ze mną.
Jacoosh
2 lata temu
Kowal zawinił, cygana powiesili. Psy nie do końca są tu winne. Duża wina jest po stronie właściciela. A i syn właściciela wiedząc, jakie są to psy, zaprasza kolegę do domu. Nie wiadomo też, co chłopaki wyprawiali. Psy mogły zostać w jakiś sposób sprowokowane. Nie to, że bym futrzaków bronił, ale dziwną mi wydaje się opinia biegłego na temat psów. Napisana raczej na zamówienie, by prokurator mógł się wykazać.
nick
2 lata temu
powinien być zakaz hodowli ras tzw. groźnych i tyle w temacie
niestety
2 lata temu
Niestety, psy trzeba uśpić, ale ich właściciela również.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić