Stoi na Krupówkach. "To było przykre". Harnaś szczerze o turystach

Pan Marek, który przyjechał do Zakopanego ze Szczawnicy, od lat wita turystów na Krupówkach w stroju zbójnickim. Dla niego to nie tylko sposób na dorobienie, ale przede wszystkim duma z góralskiej tradycji. Jak relacjonuje w rozmowie z "Faktem", na deptaku pojawia się szczególnie wtedy, gdy zbliża się sezon turystyczny i większe wydarzenia, jak Puchar Świata. Nie zawsze turyści są dla niego mili.

Przykra historia na Krupówkach. Harnaś relacjonujePrzykra historia na Krupówkach. Harnaś relacjonuje
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Harnaś z Krupówek przyznaje, że nie wszyscy turyści doceniają lokalny folklor.
  • Za pamiątkowe zdjęcie ludzie płacą najczęściej ok. 10 zł.
  • Bywają zarówno hojne gesty, jak i przykre sytuacje – wspomina pan Marek.

Turystyka na Krupówkach i codzienność górala

Mimo że okres przed Pucharem Świata to czas wzmożonego ruchu, nie zawsze jest tłoczno. Pan Marek podkreśla, że nie zaczepia przechodniów, nie zachęca na siłę, tylko po prostu stoi – wyprostowany, spokojny, licząc na osoby zainteresowane zdjęciem z regionalną postacią. Za tą prostą obecnością kryje się szacunek do miejsca i tradycji.

Czas na wielkie emocje w Zakopanem! Zapowiedź PŚ w skokach narciarskich na Wielkiej Krokwi

Wielu turystów korzysta z okazji i robi sobie zdjęcia z harnasiem.

Tak średnio dychę ludzie rzucają za zdjęcie z harnasiem. Jak dorzucą trochę więcej, to daję magnesy na lodówkę – tłumaczy pan Marek cytowany przez "Fakt". Choć wydaje się to sympatyczną tradycją, każde spotkanie może przebiegać inaczej.

Przykra historia na Krupówkach

Nie wszystkie doświadczenia pana Marka są pozytywne. Zdarzają się sytuacje, które zostawiają smutek.

Zdarzają się też przykre sytuacje. Kiedyś podeszła do mnie pani, wyglądała jak prawdziwa dama, chciała, żebym zrobił sobie zdjęcie z jej dzieckiem. Potem rzuciła mi złotówkę w dziesięciogroszówkach, patrząc na mnie z góry. To było przykre – wyznał w rozmowie z "Faktem".

Pan Marek nie ukrywa rozczarowania, ale nie traci pogody ducha ani szacunku do osób, które go spotykają.

Hojni turyści na Podhalu

Są tacy, którzy zachowują się wyjątkowo hojnie i doceniają zaangażowanie górali.

Kiedyś tu na Krupówkach państwo zrobili sobie ze mną zdjęcie, dali mi 100 zł. A kiedy chciałem im wydać, odmówili i powiedzieli, że to dla mnie. A tak jak jak patrzę wstecz, to najhojniejsi są chyba Brytyjczycy i Japończycy – dodał pan Marek. Takie gesty szczególnie go wzruszają i motywują do dalszej pracy.

Pomimo zmiennego nastawienia turystów, harnaś ze Szczawnicy czuje się częścią zakopiańskiego klimatu. Dba o autentyczność i pamięć o lokalnej tradycji.

Źródło: www.fakt.pl

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 20.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 20.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Napis przed ambasadą Danii. Trump nie będzie zadowolony
Napis przed ambasadą Danii. Trump nie będzie zadowolony
Rolnik handluje nawet zimą. 1 kg za 1 zł. Takich cen w markecie nie zobaczysz
Rolnik handluje nawet zimą. 1 kg za 1 zł. Takich cen w markecie nie zobaczysz
Czekał na księdza po kolędzie. Zjawiła się policja. Szukali go 12 lat
Czekał na księdza po kolędzie. Zjawiła się policja. Szukali go 12 lat
Wynosili pełne wory. Zasypało całą plażę. Aż szczęka opada
Wynosili pełne wory. Zasypało całą plażę. Aż szczęka opada
Ksiądz miał przy sobie groźny narkotyk. Wcześniej chciał "intymnych spotkań"
Ksiądz miał przy sobie groźny narkotyk. Wcześniej chciał "intymnych spotkań"
Wilcze ślady blisko ludzi. Leśnicy wyjaśniają, co się dzieje
Wilcze ślady blisko ludzi. Leśnicy wyjaśniają, co się dzieje
Ksiądz ma żonę i dzieci. Dostał dyspensę od celibatu
Ksiądz ma żonę i dzieci. Dostał dyspensę od celibatu
Nieobyczajne sceny na Krupówkach. Burmistrz komentuje
Nieobyczajne sceny na Krupówkach. Burmistrz komentuje
To nie fotomontaż. Ręce opadają. Tak wyjechał na drogę
To nie fotomontaż. Ręce opadają. Tak wyjechał na drogę
Udana kolęda. Parafia zebrała ponad 200 tysięcy
Udana kolęda. Parafia zebrała ponad 200 tysięcy
Zgłosił zaginięcie żony. Odkrycie w windzie
Zgłosił zaginięcie żony. Odkrycie w windzie