Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Mateusz Domański
Mateusz Domański
|
aktualizacja

Jechali na Strajk Kobiet. Mówią, co zrobiła z nimi policja

63
Podziel się:

Jeden z samochodów zmierzający w piątek w kierunku Warszawy był trzykrotnie zatrzymywany przez policję. W końcu kierowców i pasażerów z niego wyciągnięto i przewieziono na komendę w Pruszkowie. Dlaczego?

Jechali na Strajk Kobiet. Mówią, co zrobiła z nimi policja
Byli trzykrotnie zatrzymywani. W końcu wyprowadzono ich z auta (Facebook)

Osoby przemieszczające się wspomnianym samochodem zmierzały na Strajk Kobiet w Warszawie. Podczas podróży pojazd trzykrotnie był zatrzymywany.

Mieliśmy informację, że tym samochodem mogą poruszać się osoby, których celem będzie zakłócanie protestu w Warszawie - mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" komisarz Karolina Kańka, rzeczniczka policji w Pruszkowie, dodając, że podejrzenia się nie potwierdziły.

Autem jechała m.in. Marta Rozmysłowicz. To członkini komisji krajowej związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza (IP) i działaczka Socjalnego Kongresu Kobiet. Podczas protestu miała wygłaszać przemówienie.

Auto, w którym byłam, zostało pierwszy raz zatrzymane na autostradzie A2 jeszcze w Wielkopolsce. Policja sprawdziła światła, kierunkowskazy, spisali nas, ale puścili dalej. Przed Warszawą zatrzymano nas ponownie. Policja stała na autostradzie z lornetką i wypatrywała naszego samochodu. (...). To było gdzieś pod Łowiczem - relacjonuje Rozmysłowicz w rozmowie z OKO.press.

Strajk Kobiet. Trzecie zatrzymanie skończyli w kajdankach

Gdy byli już na zjeździe na Warszawę, dogonił ich ten sam samochód drogówki, który zostali zatrzymani wcześniej.

Jechał z włączonymi syrenami, zatrzymaliśmy się na poboczu autostrady i czekaliśmy - opowiada kobieta.

Wspomina, że później do samochodu podjechało pięć radiowozów. Po około godzinie pasażerowie i kierowca zostali wyciągnięci z auta i przewiezieni na komendę w Pruszkowie.

Cały czas nie podawano nam podstawy zatrzymania. Czekali, żeby jakaś góra zdecydowała, jaka jest podstawa zatrzymania, ale jej nie znaleźli - mówi Rozmysłowicz, cytowana przez OKO.press.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(63)
no to już
2 lata temu
do Warszawy jechać nie wolno?
Tomek.
2 lata temu
Jak za komuny
jaś
2 lata temu
w relacji tej pani nie ma mowy o użyciu kajdanek chyba że nie doczytałem czegoś
Zoom
2 lata temu
Należy jechać w przebraniu że zmienionym nazwiskiem.
Zen
2 lata temu
Białoruś.
antyfryz
2 lata temu
Teraz tylko beczeć!!! Ale wśród tych beczących większość głosowała na PIS
Jan
2 lata temu
Brawo Policja .
Emeryt
2 lata temu
Brawo policja. Brawo
Tomek
2 lata temu
Zatrzymali jak zatrzymali, ale z tego co kąd wiedzieli jakim autem, kiedy i którędy jadą. Przypadkiem ich nie zatrzymali. Czyżby pełna inwigilacja.
Franek
2 lata temu
Relacja za Oko press, gratuluje niezależnego, bezstronnego źródła informacji ;) BTW. Policja ma prawo zatrzymać nawet do 48h podejrzanych w celu uzyskania wyjaśnień. Tzw "zatrzymanie do wyjaśnienia", zatem komentarze o "bezprawnym zatrzymaniu" nie mają racji bytu. A co do braku podstaw, jeśli przy pierwszej kontroli zapowiedzieli udział w nielegalnym zgromadzeniu to policjanci mieli prawo zatrzymać wszystkich podróżujących autem do wyjaśnienia.
Olaf
2 lata temu
za pis wróciła komuna !
wolny
2 lata temu
Popiełuszkę też zatrzymali do kontroli .... czy umie pływać. I co wyszło. Góra się wypięła, a wyrobnicy wpadli.
ante
2 lata temu
Piotrowicz przekazuje swoje doświadczenia
wuj
2 lata temu
to zaden protest to wykonywanie polecen tuska
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić