Strzał mógł zabić 16-latka. "Mamo, niech oni mi już wyjmą to oko"

Ból po postrzale z wiatrówki był nie do opisania. 16-letni Patryk Bułatowicz w drodze do szpitala prosił matkę, by "lekarze wyjęli mu oko". Uratowano jego gałkę oczną, ale walka o wzrok wciąż trwa. Nastolatek nie widzi, przed nim wiele operacji. - Jesteśmy załamani - mówi Wioletta Bułatowicz, matka poszkodowanego chłopca. Niebawem rusza proces.

16-letni Patryk Bułatowicz nie widzi na lewe oko16-letni Patryk Bułatowicz nie widzi na lewe oko
Źródło zdjęć: © o2.pl | Marcin Lewicki
Marcin Lewicki

Niespokojna gałka oczna. Masywna chemoza spojówek. Wylew podspojówkowy. Rana drążąca twardówki. Przepuklina tęczówki. Komora przednia wypełniona krwią. Pęknięte tkanki. Śrut w oczodole. Brak wzroku w lewym oku - tak brzmiała diagnoza lekarzy ze Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy, gdy 16-letni Patryk Bułatowicz zjawił się na oddziale okulistycznym.

Nastolatek doznał "poważnego urazu oka z pęknięciem, włącznie z wypadnięciem lub utratą tkanek". Poważny uraz, który wpłynie na całe jego życie, to efekt bezmyślnej zabawy wiatrówką. Oskarżony przez Prokuraturę Rejonową w Rypinie Hubert Ch. strzelił Patrykowi prosto w oko. - Mógł go zabić - uważa Wioletta Bułatowicz, matka poszkodowanego nastolatka.

Rozmowę ze mną co jakiś czas przerywa. Patrykowi i jego matce po policzkach cały czas ciekną łzy.

"Mamo, niech oni mi już wyjmą to oko"

Wąpielsk, niewielka wieś między Golubiem-Dobrzyniem i Rypinem. To tu 9 lipca 2025 roku rozegrał się dramat 16-letniego Patryka Bułatowicza.

Około godz. 15 zadzwonił do mnie kolega Patryk i zaprosił mnie do siebie. Spotkaliśmy się późnym popołudniem, na poddaszu jego domu. Byliśmy w czwórkę. Ja, kolega, jego siostra i Hubert Ch. Na dole siedziała mama kolegi. Atmosfera była dobra. Gdy poszedłem się napić, Patryk pokazał Hubertowi broń - relacjonuje mi poszkodowany 16-latek.

21-letni Hubert Ch. zaczął bawić się krótkolufową wiatrówką. Należała do ojca kolegi poszkodowanego 16-latka. Chciał "wypróbować broń", ale usłyszał, że ta jest zablokowana. Patryk pamięta, że słyszał zdejmowanie blokady. Miał głowę skierowaną w dół. Siedział na fotelu. Wtedy padł strzał z pistoletu.

Słyszałem wszystko. Słyszałem strzał. Nie widziałem tego. Zacząłem krzyczeć "co mi zrobiliście?". Widziałem krew, złapałem się za oko. Do pokoju wbiegła mama kolegi. Krzyczała, że "mieli zakaz używania pistoletu". Hubert zaczął mi myć tę ranę. Nie widziałem nigdy tak ohydnej rzeczy, jak moje oko po postrzale - wyznaje poszkodowany nastolatek.

Z ustaleń śledczych i zeznań świadków wynika, że Hubert Ch. od początku próbował uniknąć odpowiedzialności. Patrykowi i jego matce powiedział, że "strzelali z plastikowych kulek". Nikt nie wezwał karetki. Uczestnicy spotkania zawieźli nastolatka do szpitala w Rypinie.

- Ja byłem chyba bardziej świadomy niż oni. Kazałem dzwonić do mojej mamy. Kazałem im zapiąć pasy w trakcie jazdy - wspomina Patryk Bułatowicz.

Zadzwoniła do mnie siostra kolegi. Usłyszałam, że "chłopacy bawili się pistolecikami na kulki". Wzięłam dokumenty i pojechałam do szpitala w Rypinie - wtóruje mu Wioletta Bułatowicz, matka nastolatka.

Z relacji matki poszkodowanego wynika, że świadkowie i sprawca cały czas twierdzili, że "kulka odbiła się od ściany i drasnęła Patryka w oko". Lekarze z Rypina od początku zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Wprost przyznali, że nie są w stanie poradzić sobie z tak rozległą raną.

Pojechaliśmy karetką do Torunia. Młoda lekarka wzięła mnie za rękę i powiedziała, że musimy jechać do Bydgoszczy, na pilną operację. Początkowo nie zdawałam sobie sprawy, jak poważna jest sytuacja. Dopiero po chwili zaczęło do mnie docierać, co naprawdę się stało - wyznaje matka Patryka.

Lekarze w Bydgoszczy wykonali badanie tomografem, które pokazało, że w oku Patryka tkwi metalowy śrut (kulka) od broni pneumatycznej. To oni wezwali policję i zgłosili przestępstwo. Dopiero wtedy kolega Patryka Bułatowicza chciał wyznać prawdę.

Patryk miał silne bóle. Wymiotował. Powiedział do mnie "mamo, niech oni mi już wyjmą to oko, mnie tak strasznie boli". Wiedziałam, że nie wyjmą. Wiedziałam, że będziemy walczyć do końca - wyznaje Wioletta Bułatowicz.

Okiem Patryka zajął się lekarz, który widział w życiu wiele i niejednokrotnie ratował wzrok swoim pacjentom. Nie potrafił ukryć emocji, gdy zobaczył wyniki badań.

- Rzucił tylko "ja pie..e". Nie ukrywał, że z okiem jest bardzo źle, ale zrobi wszystko, żeby je uratować - wspomina matka Patryka.

Ja już w karetce, czekając na zabieg spodziewałem się, że jest pozamiatane. Wiedziałem, że mam po oku. Pocieszałem mamę mówiąc, że przecież mam jeszcze drugie - dodaje chłopiec.

Lekarze uratowali oko Patryka. Hubert Ch. na wolności

Po kilkugodzinnej, wyczerpującej operacji lekarze ujawnili matce chłopca, że oko udało się uratować, chociaż "rokowania są bardzo niepewne". Bliscy Patryka zdawali sobie sprawę, że przed nim długa droga.

Gdy zdjął opatrunek i widział na lewe oko, wszyscy zaczęli bić brawo. To był cud - mówi Wioletta Bułatowicz.

Jednak szybko pojawiły się komplikacje. Konieczna była druga operacja. Do oka dostała się krew. W trakcie zabiegu doszło do dwóch krytycznych sytuacji. Zespół lekarzy zdołał uratować gałkę oczną Patryka, ale na oko zaczęły nachodzić błony i nastolatek znów stracił wzrok. Aktualnie nie widzi. Czeka go bardzo długa, uciążliwa walka. Spodziewa się kolejnej operacji. Przeszedł już w sumie trzy.

W międzyczasie policjanci z Rypina przesłuchali świadków, zebrali materiał dowodowy, a zeznania złożyli świadkowie i Hubert Ch.

Prokuratura Rejonowa w Rypinie postawiła 21-latkowi zarzut z art 157 Kk, czyli spowodowanie lekkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu. Za krzywdę, którą Hubert Ch. wyrządził rodzinie Bułatowiczów, grozi mu do maksymalnie 5 lat więzienia.

Poprosiłem przedstawicieli Prokuratury Rejonowej w Rypinie o wyjaśnienie, dlaczego 21-letni Hubert Ch. usłyszał zarzut niższego kalibru, niż początkowo wskazywało na to śledztwo (policjanci prowadzili dochodzenie w kierunku spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Prokuratura podpiera się opinią biegłego.

Podstawą przedstawienia zarzutów była opinia sporządzona przez biegłego lekarza, z której nie wynika, aby pokrzywdzony stracił wzrok. Biegły wskazał na obrażenia, jakich doznał pokrzywdzony Patryk Bułatowicz. Mając na uwadze wnioski opinii biegłego, sporządzonej w oparciu o posiadane materiały i dokumentację medyczną, na obecnym etapie postępowania nie jest możliwa zmiana kwalifikacji prawnej czynu - tłumaczy w przesłanym oświadczeniu prok. Jacek Lasiński z Prokuratury Rejonowej w Rypinie.

Jednocześnie prokuratura nie zabezpieczyła majątku oskarżonego (bo ten "nie posiada majątku"), a środki zapobiegawcze, jakie zastosowano to zakaz opuszczania kraju, dozór policyjny i zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do poszkodowanego.

- Patryk mógł zginąć. Nikt z biegłych go nie badał. Nie widzi na lewe oko. Wynika to z badań szpitalnych. Jesteśmy załamani - reaguje na słowa prokuratury Wioletta Bułatowicz.

Jednocześnie poszkodowani twierdzą, że Hubert Ch. chciał wpływać na zeznania świadków.

Świadkowie mówili nam, że Hubert Ch. chodzi po Rypinie i mówił, że mu nic nie grozi, nikt na niego nic nie powie - mówi Wioletta Bułatowicz.

Prokuratura nie nałożyła na oskarżonego zakazu kontaktowania się ze świadkami.

- W odpowiedzi na zapytanie dotyczące wpływania na zeznania świadków, informuję, że prokuraturze nie jest znany ten fakt - dodał prok. Lasiński.

29 stycznia przed Sądem Rejonowym w Rypinie rozpocznie się proces Huberta Ch.

---

Z przesłanych o2.pl statystyk Komendy Głównej Policji wynika, że w 2025 roku funkcjonariusze odnotowali 163 przestępstwa z wykorzystaniem wiatrówki, do których doszło na terenie całego kraju. Ponad 40 dotyczy spowodowania średniego lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej nie ma obowiązku rejestrowania zakupu broni pneumatycznej. Nie ma też obowiązku przechodzenia badań lekarskich przed zakupem broni, a nawet spisywania danych dowodu osobistego w trakcie transakcji.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
"Huk był masakryczny". Niosą się ujęcia ze Słupska
"Huk był masakryczny". Niosą się ujęcia ze Słupska
Oto główny cel Putina. Wskazał dwa miasta
Oto główny cel Putina. Wskazał dwa miasta
Rolnik szukał młotka. Przypadkiem znalazł skarb i zgarnął 1,75 mln funtów
Rolnik szukał młotka. Przypadkiem znalazł skarb i zgarnął 1,75 mln funtów
Tragedia podczas kuligu. Nie żyje mężczyzna
Tragedia podczas kuligu. Nie żyje mężczyzna
Na Malcie zaginął 57-letni Robert. Jest apel lokalnej policji
Na Malcie zaginął 57-letni Robert. Jest apel lokalnej policji
Skandaliczna postawa kolejarzy. Tak potraktowali niepełnosprawną
Skandaliczna postawa kolejarzy. Tak potraktowali niepełnosprawną
"Kolęda objęła ok. 20 proc. mieszkańców". Franciszkanin ujawnia ponure dane
"Kolęda objęła ok. 20 proc. mieszkańców". Franciszkanin ujawnia ponure dane
Niemcy już wiedzą. Oto długoterminowa prognoza dla Polski
Niemcy już wiedzą. Oto długoterminowa prognoza dla Polski
Niemcy budują potężną armię. Przywrócą powszechny pobór?
Niemcy budują potężną armię. Przywrócą powszechny pobór?
Głośno o "stanie psychicznym" Trumpa. "Widać jego wiek"
Głośno o "stanie psychicznym" Trumpa. "Widać jego wiek"
Wyniki Lotto 28.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
15 lat łagru za fotografowanie sprzętu wojskowego. W Rosji zapadł surowy wyrok
15 lat łagru za fotografowanie sprzętu wojskowego. W Rosji zapadł surowy wyrok