Strzygł włosy w Niemczech. Aż chwycił za telefon z wrażenia
Pan Tomasz to czytelnik "Faktu", który niedawno był na wyjeździe w Niemczech. W jego trakcie zdecydował się skorzystać z usług pewnego, zwyczajnego salonu fryzjerskiego. Chciał się bowiem ostrzyc. Gdy tylko spojrzał na cennik ustawiony przed lokalem, zamarł z przerażenia. Te ceny zrobiły na nim spore wrażenie.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock