Zmarł na raka przez azbest w pracy. Brak odszkodowania dla rodziny

Pewien mężczyzna z Warszawy pracował w latach 1953-1972 w zakładzie papierniczym, który zajmował się produkowaniem kartonów (posiadających szkodliwy azbest). W wyniku tego zawodu pracownik zmarł na raka w 1973 roku. Żona zgłosiła się po odszkodowanie za śmierć męża. Sąd podjął szokującą decyzję.

Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | piotr wytrazek

O sprawie pisze teraz "Super Express". Przez prawie dwie dekady mężczyzna był zatrudniony w fabryce produkujące kartony. To właśnie tam każdego dnia miał kontakt z rakotwórczym azbestem.

Zmarł na raka przez azbest w pracy. Wyrok sądu szokuje

"Mężczyzna zajmował w firmie kolejne stanowiska pracy, nadzorując w różnym zakresie produkcję kartonów. W okresie zatrudnienia mężczyzny nie informowano o szkodliwości azbestu, hale produkcyjne zakładu nie posiadały wentylacji wyciągowej, nie stosowano również żadnych środków ochrony osobistej. W marcu 1973 roku mężczyzna zmarł wskutek choroby nowotworowej" - zrelacjonowała prokuratura, co przytacza właśnie tabloid.

Żona zmarłego uzyskała decyzję inspektora sanitarnego, a następnie złożyła w ZUS-ie wniosek, by przyznano jej jednorazowe odszkodowanie z tytułu choroby zawodowej i śmierci męża. Spotkało ją srogie rozczarowanie. Nie dostała ani złotówki odszkodowania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rakotwórczy azbest w centrum miasta

ZUS nie zgodził się na wypłacenie świadczenia. Żona poszła z tym do sądu. Wyrok był szokujący. W uzasadnieniu wymiar sprawiedliwości podał, że o takie jednorazowe odszkodowanie można się ubiegać zgodnie z ustawą (o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych) z czerwca 1975 roku.

"Okres zatrudnienia męża wnioskodawczyni ustał w 1972 roku, więc organ uznał, że nie było podstaw do przyznania jednorazowego odszkodowania, bowiem w tej dacie nie obowiązywały przepisy umożliwiające przyznanie takiego świadczenia – przekazała prokuratura" - czytamy na stronie "Super Expressu".

Tabloid zaznacza, że prokuratura poinformowała, iż: "po dokonaniu analizy dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy, Prokurator Generalny zdecydował o skierowaniu do Sądu Najwyższego skargi nadzwyczajnej, w której zarzucił wyrokowi Sądu Okręgowego w Warszawie rażące naruszenie przepisów ustawy z 1968 roku oraz wydanego na jej podstawie rozporządzenia poprzez ich niezastosowanie i uznanie w konsekwencji tego, że członkom rodziny zmarłego przed 12 czerwca 1975 roku pracownika, wskutek choroby zawodowej, nie przysługuje odszkodowanie".

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje