Studniówkowy skandal. Grozi jej nawet 5 lat więzienia
Pieniądze na studniówkę nagle zniknęły. O tej sprawie było bardzo głośno. Teraz wiadomo, że do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Emilii Z. Jest ona podejrzana o przywłaszczenie środków, które miała wpłacić na przedmaturalny bal córki i jej kolegów z klasy.
Afera studniówkowa w Piotrkowie Trybunalskim odbiła się szerokim echem w całej Polsce. Emilia Z. pełniła funkcję skarbnika w szkole swojej córki. Właśnie ona odpowiadała za zbiórkę środków na organizację balu maturalnego. Pieniądze jednak nie dotarły do organizatora. Kobieta miała zniknąć wraz z nimi.
O sprawie zawiadomiona została policja. Rodzice pozostałych uczniów musieli natomiast wyłożyć kolejne pieniądze, mając nadzieję na to, że odzyskają wcześniejsze wpłaty.
Początkowo kobieta tłumaczyła, że... środki na jej koncie zajął komornik. Później jednak przedstawiła inną wersję.
Podejrzana o dokonanie przywłaszczenia pieniędzy na organizację studniówki złożyła wyjaśnienia, zgodnie z którymi przywłaszczone pieniądze wykorzystała na potrzeby własne oraz jako pożyczkę dla osoby trzeciej - powiedziała portalowi Trybunalski.pl Dorota Mrówczyńska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim.
Zniknęło ponad 13 tys. zł
Do sądu trafił już akt oskarżenia przeciwko Emilii Z.
Kobieta podejrzana jest o to, że pełniąc funkcję skarbnika w Szkolnej Radzie Rodziców klasy 4D w ZSP nr 1 w Piotrkowie Tryb. przy ul. Roosevelta 1 dokonała przywłaszczenia powierzonych jej pieniędzy, przeznaczonych na organizację studniówki o łącznej wartości 13.420 zł, czym działała na szkodę ustalonych w sprawie pokrzywdzonych - dodała Mrówczyńska.
Teraz grozi jej nawet 5 lat pozbawienia wolności.