Sypią się gromy na Bidena. Reakcja żony. Nagranie niesie się w sieci

Jill Biden zabrała głos tuż po debacie kandydatów na prezydenta USA, w której jej mąż Joe Biden zdaniem wielu komentatorów przegrał z Donaldem Trumpem. Nie ukrywała, że jest dumna ze swojego męża. Nagranie niesie się w sieci, bo powód dumy zaskoczył część obserwatorów.

Debata Biden-Trump. Jill Biden pogratulowała mężowiDebata Biden-Trump. Jill Biden pogratulowała mężowi
Źródło zdjęć: © Getty Images | Tasos Katopodis
Mateusz Domański

Biden i Trump starli się w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego. Zdaniem wielu komentujących po 81-letnim Bidenie widać było, że ma już swoje lata. Część obserwatorów, nawet członków Partii Demokratycznej, twierdzi, że urzędujący prezydent wypadł tak źle, że powinien się wycofać z wyścigu o Biały Dom.

Tuż po debacie głos zabrała tymczasem żona prezydenta Jill Biden. Pierwsza dama w żaden sposób nie odniosła się do głosów krytyki. Zachwycała się natomiast tym, że Biden odpowiedział na wszystkie pytania.

Odpowiedziałeś na każde pytanie, znałeś wszystkie fakty. I pozwólcie, że zapytam publiczność: co zrobił Trump? Kłamał! - mówiła Jill Biden.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Frontex będzie chronił polską granicę? "Rozważamy tę sprawę"

Słowa pierwszej damy podchwyciła część obserwatorów, zwłaszcza z obozu przeciwnego. Dają do zrozumienia, że odpowiadanie na wszystkie pytania to nic nadzwyczajnego, tylko obowiązek uczestnika debaty prezydenckiej.

"Prawdopodobnie nie jest dobrym pomysłem, aby Jill Biden rozmawiała z Bidenem jak z małym dzieckiem w krajowej telewizji po jego występie" - skomentował w serwisie X Peter Henlein, weteran wojny w Iraku.

Po debacie Jill Biden opublikowała też krótkie nagranie na swoim koncie na platformie X. Zapewniała, że jej mąż przemawiał prosto z serca.

Dziś wieczorem na scenie usłyszeliście jego serce. Budzi się każdego ranka i myśli o tym, jak może poprawić życie Amerykanów. On jest prezydentem. Potrzebujemy prezydenta, na którego zasługujecie - powiedziała pierwsza dama USA.

Debata Biden-Trump. Sypią się gromy na obu kandydatów

Dziennik "The New York Times" donosi, że po debacie w Partii Demokratycznej zapanował niepokój. Biden, pisze "NYT", tylko podsycił obawy, że w wieku 81 lat nie nadaje się do sprawowania urzędu prezydenta USA.

Demokraci powinni nominować kogoś innego, zanim będzie za późno - skomentował na platformie X Andrew Yang, który w 2020 roku walczył z Bidenem o nominację Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich.

Gromy sypią się też na Trumpa. Co prawda powszechnie uznano go za zwycięzcę debaty, ale wielu obserwatorów pisze, że była to najgorsza debata w historii, bo z jednej strony był wiekowy Biden, a z drugiej Trump, który ciągle kłamał i szerzył dezinformację. Wybory prezydenckie w USA odbędą się 5 listopada.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie