Źródło wideo: © o2pl
Marcin Lewicki

Szarża strażaka OSP. Jest reakcja gminy. "Wyraził skruchę"

Strażak z OSP w Dobrzejewicach pod Toruniem dopuścił się wielu wykroczeń na drodze. W brawurowy sposób wyprzedzał m.in. na "podwójnej ciągłej". - Sposób jazdy przedstawiony na nagraniu nie powinien mieć miejsca. Strażak wyraził skruchę oraz ma świadomość popełnionego błędu - komentują dla o2.pl przedstawiciele gminy Obrowo, która zarządza OSP.

24 lutego strażak z OSP w Dobrzejewicach szarżował na ruchliwej drodze krajowej nr 10. Jadąc od strony Torunia, wielokrotnie złamał przepisy ruchu drogowego. Nagraliśmy jego "popisy".

Mężczyzna wyprzedzał m.in. na powierzchni wyłączonej z ruchu i podwójnej linii ciągłej. W pewnym momencie zjechał na przeciwległy pas, jadąc na "czołówkę" z ciężarówką. Ostatecznie zjechał w kierunku remizy OSP w Dobrzejewicach.

Szaleńczą jazdę mężczyzny skomentowali przedstawiciele podtoruńskiej gminy Obrowo, którym pokazaliśmy nagranie. To ta jednostka samorządu terytorialnego odpowiada za zarządzanie OSP. Przedstawiciele gminy potwierdzili w rozmowie z o2.pl, że złamania przepisów dopuścił się strażak z lokalnej jednostki. Przekazali, że mężczyzna przeprosił za swoje zachowanie.

Sposób jazdy przedstawiony na nagraniu nie powinien mieć miejsca. Strażak wyraził skruchę oraz ma świadomość popełnionego błędu. W jednostce została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca, podczas której przypomniano zasady bezpiecznego poruszania się po drogach publicznych oraz odpowiedzialność, jaka spoczywa na osobach pełniących służbę w ochotniczych strażach pożarnych - przekazała o2.pl Joanna Zielińska, zastępca wójta gminy Obrowo.

Zielińska ujawniła, że powodem jazdy strażaka-ochotnika było oczekiwanie na klucze, aby wejść do budynku OSP.

W opisywanym przypadku część strażaków, którzy dotarli wcześniej do remizy, oczekiwała przed budynkiem, ponieważ nie posiadali klucza umożliwiającego wejście do środka i przygotowanie pojazdu do wyjazdu. W związku z tym konieczne było jak najszybsze dotarcie osoby posiadającej dostęp do remizy, aby możliwe było podjęcie dalszych działań i ewentualny wyjazd do zdarzenia - poinformowała przedstawicielka gminy Obrowo.

Ze słów Joanny Zielińskiej nie wynika, aby strażacy w danym momencie mieli oczekiwać na interwencję. Zastępca wójta gminy Obrowo wskazuje jednak, że członkowie OSP chcieli się przygotować na taką ewentualność.

W ostatnich latach coraz częściej zdarza się, że jednostki OSP są dysponowane do zdarzeń związanych bezpośrednio z ratowaniem zdrowia i życia ludzi, takich jak nagłe zatrzymanie krążenia, wypadki drogowe czy inne sytuacje wymagające natychmiastowej pomocy przedmedycznej. Z takim właśnie przeświadczeniem strażak udawał się wówczas do remizy, chcąc jak najszybciej dołączyć do wyjazdu ratowniczego - dodała Zielińska.

Przedstawicielka gminy dodała, że "działania strażaków ochotników wynikają z chęci niesienia pomocy innym i często odbywają się w poczuciu konieczności jak najszybszego dotarcia do remizy". Strażak miał kierować się poczuciem, że "jedzie do zdarzenia wymagającego pilnej interwencji" i "stanem wyższej konieczności".

Dodajmy, że trwają prace legislacyjne nad wprowadzeniem zmian w prawie o ruchu drogowym. W myśl nowych przepisów strażacy OSP dostaną do dyspozycji zielone światła błyskowe, które będą mogli zainstalować w samochodach prywatnych.

Nie będą one nadawać druhom pozycji pojazdów uprzywilejowanych, a mają mieć wyłącznie formę informacyjną dla innych uczestników ruchu drogowego. Strażak jadący na interwencję nadal będzie musiał przestrzegać przepisów drogowych. Za nieuzasadnione użycie zielonego światła strażacy z OSP będą mogli spodziewać się kar. Przepisy zostały zaakceptowane przez MSWiA. Teraz ma się nimi zająć Sejm.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl.

Więcej wideo
Trump o umowie z Iranem. Chodziło o uniknięcie katastrofyTrump o umowie z Iranem. Chodziło o uniknięcie katastrofy
Tropikalna burza nadchodzi. Mieszkańcy poszli zbierać piasekTropikalna burza nadchodzi. Mieszkańcy poszli zbierać piasek
Mundial 2026 ma swoje królowe. One skradły show na trybunachMundial 2026 ma swoje królowe. One skradły show na trybunach
Wypadek na pasach w Krakowie. Wstrząsające nagranieWypadek na pasach w Krakowie. Wstrząsające nagranie
Ale wstyd. Cała Polska zobaczy jego twarz. Ujęcia z BiedronkiAle wstyd. Cała Polska zobaczy jego twarz. Ujęcia z Biedronki
Jak wybrać dobre parówki? Na to większość nie zwraca uwagiJak wybrać dobre parówki? Na to większość nie zwraca uwagi
Ojciec wyrzucił 16-letniego syna z domu. Chłopak zadzwonił po policjęOjciec wyrzucił 16-letniego syna z domu. Chłopak zadzwonił po policję
Wybrane dla Ciebie