Sznur ludzi w Zakopanem. Aż złapała za telefon. "Zrezygnowałam"
W Zakopanem znów robi się tłoczno. Sporo turystów można było spotkać choćby w miniony weekend. Nie brakowało chętnych do skorzystania z kolejki na Gubałówce. Wszystko uwieczniła czytelniczka o2.pl.
Pani Renata złapała się za głowę, gdy zobaczyła, ile osób czeka na zjechanie z Gubałówki. Była tam w sobotę (29 listopada) około godz. 18.
Kolejka miała kilkaset metrów. Zrezygnowałam i ruszyłam pieszo, bo to przecież dobra godzina czekania na zjazd z Gubałówki. Generalnie inni ludzie też tracili cierpliwość - zaznaczyła turystka w rozmowie z o2.pl.
W pewnym momencie aż złapała za telefon i zaczęła nagrywać. Uchwyciła m.in. długą kolejkę.
Wiele osób wybrało się na Gubałówkę po to, by podziwiać magiczną Krainę Światła. Niezwykłą aurę tworzy blisko 2 mln ledowych, ekologicznych lampek.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Ukończyłam dziennikarstwo i komunikację społeczną na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II oraz stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jestem częścią redakcji o2.pl od 2023 r. Wcześniej pracowałam m.in. jako redaktorka, copywriterka i autorka tekstów na blogi. Interesuje mnie głównie tematyka społeczna oraz true crime. Prywatnie jestem wielbicielką podróży, muzyki, literatury faktu i zwierząt. Jeśli masz temat, który warto poruszyć, napisz: Aneta.Polak@grupawp.pl.