Szokujące słowa w rosyjskiej telewizji. Tak reagują na ultimatum Trumpa
Donald Trump dał Rosji 50 dni na zawarcie porozumienia w sprawie Ukrainy. W przeciwnym wypadku grozi wysokimi cłami. Tymczasem reakcja rosyjskiej propagandy w telewizji wyraźnie wskazuje, że Kreml nie jest gotów do zawarcia rozejmu. Wręcz przeciwnie - chce wykorzystać sytuację.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Donald Trump zapowiedział w poniedziałek (14 lipca) nałożenie wysokich ceł na Rosję, jeśli w ciągu 50 dni nie dojdzie do porozumienia w sprawie Ukrainy. Niedawne ataki z użyciem dronów na Kijów prawdopodobnie uświadomiły w końcu prezydentowi USA, że to Kreml robi wszystko, aby wydłużyć trwającą inwazję.
Prezydent USA przyznał, że jest rozczarowany postawą Władimira Putina. Jednocześnie poinformował o odblokowaniu pomocy dla Ukrainy. Chodzi m.in. o systemy obrony powietrznej Patriot. Jak dodał Trump, Stany Zjednoczone wyprodukują broń, ale zapłaci za nią Unia Europejska.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Trump dał Rosji 50 dni. Reakcja propagandystów
Nic jednak nie wskazuje na to, by Rosja była skłonna zaprzestać dalszej inwazji na Ukrainę. Władimir Putin w ostatnim czasie zintensyfikował ataki. Prowadzona obecnie ofensywa ma na celu zdobycia jak największych obszarów, zaś ataki z powietrza mają wprowadzić zamęt i zasiać panikę w rosyjskim społeczeństwie. Putin chce uczynić z Ukrainy swojego wasala, zagarniając jednocześnie część ziem.
Propaganda rosyjska zdaje się drwić ze słów Trumpa. Wskazują na to słowa jednego z ekspertów na TV Rossija. - Przez te 50 dni Rosja powinna intensywnie bombardować Ukrainę. Zmasowane ataki na elektrociepłownie, rafinerie i bazy paliw zmuszą Ukrainę do przyjęcia rosyjskich warunków - powiedział jeden z gości w rosyjskiej telewizji.
Również obywatele Rosji w rozmowie z niezależnym kanałem SOTA mówią, że Moskwa powinna nadal prowadzić swoją politykę ekspansji. - Nie zatrzymamy się. Jeżeli się zatrzymamy, oni nas zabiją - twierdzili "zwykli" Rosjanie.