Szukają pytona, który uciekł. Nie mogą go znaleźć od 11 czerwca

Trójmiasto szuka... pytona. Zwierzę poczuło zew wolności podczas transportu 11 czerwca na trasie SKM między Gdynią Orłowem a Gdańskiem Stocznią. Do tej pory nie zostało odnalezione. Gatunek nie jest jadowity. Właściciel węża będzie wdzięczny za jakiekolwiek informacje.

Pyton królewski uciekł w TrójmieściePyton królewski uciekł w Trójmieście
Źródło zdjęć: © Facebook | Facebook
Tomasz Majta

Jak informuje portal gdansk.naszemiasto.pl, właściciel węża, pan Michał, przekazał pytona innej osobie na przechowanie 11 czerwca. Nowa opiekunka udała się wraz z wężem do wagonu kolei SKM w Gdyni Orłowo. Gdy wysiadła na przystanku Gdańsk Stocznia, spostrzegła, że pudełko jest puste.

Pyton królewski piebald mógł oswobodzić się w pociągu, mogło do tego dojść wcześniej. Pracownicy PKP sprawdzili skład: bezskutecznie. Wąż najprawdopodobniej pełza po Trójmieście.

Pan Michał szuka zwierzęcia. Mężczyzna rozwiesił plakaty z informacjami o wężu na przystankach SKM, zamieścił też posty w grupach tematycznych w sieci. Właściciel poinformował ponadto instytucje państwowe i organizacje: Animal Helper, ekopatrol, Straż Miejską, ZOO i powiatowego inspektora weterynarii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Paweł Stasiak o konflikcie z Kostkiem Yoriadisem i Grzegorzem Wawrzyszakiem. "Nie wiem, gdzie oni się leczą"

Pyton królewski piebald nie jest jadowity. Ma biało-brązowe umaszczenie. Jeśli ktoś zauważy zwierzę, powinien przykryć je bluzą lub chustą. Pan Michał czeka na wszelkie informacje pod numerem telefonu: 734 174 013.

Wybrane dla Ciebie