Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Na trasie szybkiego ruchu między Białymstokiem a Warszawą wolontariusze zauważyli młodą kotkę uwięzioną… na krawędzi ekranu akustycznego. Bez zawahania i z pomocą specjalistycznego sprzętu ściągnęli zwierzę. Akcję ratunkową obejrzały w sieci setki tysięcy osób. Mamy to nagranie.
Wolontariusze wracający samochodem z Białegostoku do Warszawy zauważyli wysoko na ekranie akustycznym przerażone zwierzę, które było pozbawione możliwości zejścia. Dzięki temu, że mieli przy sobie odpowiedni sprzęt, podjęli natychmiastową próbę ratunku. Jedna z kobiet bez zawahania wspięła się po siatce z transporterem i bezpiecznie ściągnęła kota z niebezpiecznego miejsca.
Nagranie z interwencji trafiło do sieci, na profil Fundacja Tymmmczasy na Facebooku, gdzie szybko zdobyło popularność. Na filmie widać było, jak odważna ratowniczka ostrożnie wspina się do miauczącej kotki, a następnie pewnie chwyta ją i wkłada do transportera. Materiał obejrzały już setki tysięcy internautów. Wideo zamieszczamy poniżej.
Kotka "Trasa" uratowana z ekranu akustycznego. Pomogła wolontariuszka
O sprawie pisze Fakt.pl. Portal podaje, że po udanym ściągnięciu z ekranu, zwierzę przewieziono do zaprzyjaźnionej fundacji dla szczeniąt, gdzie zajęto się nim weterynaryjnie. Okazało się, że to ok. dziewięciomiesięczna kotka, skrajnie chuda, z pasożytami i świerzbem usznym. Testy w kierunku FIV i FeLV dały wynik negatywny.
Monika Sencerz z warszawskiej Białołęki, wolontariuszka Fundacji Tymmmczasy, przekazała w rozmowie z reporterem "Faktu", że kotka, nazwana Trasa, trafiła do niej w czwartek, 26 marca. Futrzak kończy tygodniową kwarantannę z uwagi na inne zwierzęta w mieszkaniu opiekunki. Według Sencerz, samica została już odrobaczona, a teraz przygotowywana jest do szczepienia i kastracji. Kobieta podała, że w ciągu dwóch tygodni Trasa może zostać ogłoszona do adopcji.
Jak relacjonowała Sencerz dla tabloidu, kotka jest typowo towarzyska i poszukuje bliskości człowieka, ale ma też stany lękowe, co może wskazywać na wcześniejsze porzucenie lub nieregularne dokarmianie przez ludzi. Nie posiadała mikroczipu, dlatego będzie wymagać dalszej socjalizacji w nowym domu.
Przypominamy: w podobnych sytuacjach na drogach szybkiego ruchu nie należy samodzielnie podejmować ryzykownych akcji, tylko natychmiast wezwać odpowiednie służby, np. policję lub straż pożarną.