Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
MDO
|

Tak wyglądała ostatnia droga Iwony Wieczorek. W końcu nastąpi przełom?

22
Podziel się:

Blisko 12 lat temu doszło do zaginięcia Iwony Wieczorek, która miała wtedy 19 lat. Teraz pojawiła się nadzieja na to, że śledczy z Archiwum X definitywnie rozwiążą tę zagadkę. Tymczasem "Fakt" odtworzył ostatnią drogę gdańszczanki.

Tak wyglądała ostatnia droga Iwony Wieczorek. W końcu nastąpi przełom?
Iwona Wieczorek (Facebook)

16 lipca 2010 roku Iwona Wieczorek wybrała się z grupką przyjaciół na imprezę. 19-latka bardzo pieczołowicie szykowała się do piątkowego wyjścia. Ekscytacji dodawał fakt, że miała przed sobą wyjście do klubu, w którym nigdy wcześniej nie była.

Iwona ze swoimi kompanami najpierw wybrała się na działkę babci jednego z kolegów. Później, w okolicach północy, grupa przeniosła się w okolice Monciaka w Sopocie. Następnie imprezowicze na krótko odwiedzili jedną z dyskotek i ruszyli w stronę Dream Clubu w Krzywym Domku.

Coś tu jednak poszło nie tak. Iwona nie bawiła się dobrze. O godzinie 2.50 zdenerwowana opuściła to miejsce. Sama. Postanowiła na piechotę wrócić do domu w Gdańsku Jelitkowie. Do przejścia miała niespełna 6 kilometrów - podkreśla "Fakt".

Kamera uchwyciła Iwonę Wieczorek

Tabloid raz jeszcze prześledził ostatnią drogę dziewczyny. Przypomniano, że oba lokale, które wtedy odwiedziła, już nie istnieją. Początek trasy Iwony Wieczorek zarejestrowała kamera przy ul. Grunwaldzkiej w Sopocie. Dziewczyna szła boso, szpilki trzymała w ręku. Tak jej pewnie było wygodniej i szybciej.

O 3:08 Iwona przemieszczała się sprawnym krokiem. W pewnym momencie zatrzymała się na około 20 minut. "Miała nadzieję, że dołączy do niej przyjaciółka Adria. Esemesowały w tej sprawie, ale Adria wybrała powrót taksówką. Iwona ruszyła więc sama nadmorską promenadą" - wyjaśnia "Fakt".

Już o 3:49 padła jej bateria w telefonie, natomiast o 4:12 była w Gdańsku Jelitkowie. Monitoring po raz ostatni zarejestrował ją przy wejściu na plażę nr 63. Za nią podążał mężczyzna z ręcznikiem. Nigdy nie udało się go odnaleźć, ale podobno nie ma on związku ze sprawą Wieczorek.

Tutaj ta historia się urywa. Iwona miała 2,5 km do domu - jednego z bardziej prestiżowych osiedli w Gdańsku "Jelitkowski Dwór" - ale nigdy tam nie dotarła.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Nastąpi przełom?

W 2019 roku zaginięcie Iwony Wieczorek zaczęło badać Archiwum X - Małopolski Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Krakowie. Śledczy przeprowadzili eksperyment procesowy, weryfikując za pomocą drona drogę, którą wówczas pokonywała 19-letnia Iwona. O wynikach eksperymentu nie poinformowano, ale z ustaleń "Faktu" wynika, że udało się rozwiązać zagadkę zaginięcia dziewczyny.

Informacje dziennika wskazują na to, że najnowsze ustalenia śledczych są takie, "jakich nikt się nie spodziewał" i niestety nie są to pozytywne wieści dla bliskich Iwony.

Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania nie udzielamy bliższych informacji - mówi tabloidowi prok. Karol Borchólski z Prokuratury Krajowej.
Zobacz także: Sandra Kubicka o rzekomym kryzysie w związku: "Jesteśmy ze sobą rok, i co teraz?"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(22)
Tomasz
2 miesiące temu
Moim zdaniem to facet z ręcznikiem. Żadna kamera go potem nie uchwyciła? Przecież nie rozpłynął się w powietrzu.
cvvv
4 miesiące temu
nigdy nie udało się go odnaleźć , ale nie ma on związku z zaginięciem Iwony,, cuda ,cuda,,
Domajnikdzied...
4 miesiące temu
Co to jest tabloid? Android to wiem ale tabloid?
Adam
5 miesięcy temu
Ktoś sprawdził jej dom?
AB
5 miesięcy temu
Mówienie przez AX, że poznali drogę powrotu Iwony Wieczorek, bo użyli drona i sami przeszli z Sopotu do Gdańska - jest stwarzaniem iluzji w społeczeństwie. Chyba, że ten dron był wehikułem czasu i przeniósł AX w czasie do tamtej tragicznej nocy, kiedy zaginęła Iwona. Natomiast ciekaw jestem, jaki jest dowód, że Robert J. (spr. Skóry) znał Katarzynę Z. - ofiarę, bo o ile wiem, nie ma takiego dowodu i uporczywe twierdzenie AX, że Robert J. znał Katarzynę Z. jest zaklinaniem rzeczywistości. A jeśli nie ma dowodu, że ją znał, to całe oskarżenie Roberta J. stoi na glinianych nogach.
Axa
5 miesięcy temu
A co tu sprawdzać.Dalsze kamery trzeba było sprawdzać jeśli się na żadnej nie pojawiła to albo jest na tym terenie albo na tym terenie została zabrana samochodem wtedy przejrzeć rejestracje samochodów.Przychodzi mi do głowy myśl której jeszcze nigdy dotąd nie widziałam aby ktoś pisał a byłoby możliwe z powodu nieszczęśliwej miłości,która w zasadzie popsuła jej humor w ten wieczór czyli samobójstwo
🧐🧐🧐🧐
5 miesięcy temu
Czemu matka Iwony nie wpuściła policj do jej pokoju żeby sprawdzić laptop i czemu policja nie wystąpiła o nakaz dziwne eee???!!!
Helena
5 miesięcy temu
Nasza policja nie zrobi nic,chyba że dostanie cynk.Oni tylko siedzą i biorą kasę albo biją ludzi na protestach.Synowi ukradli samochód w Warszawie i przez cały tydzień nawet nie sprawdzi monitoringu😭😭
Helena
5 miesięcy temu
Pan Szostak już przed śmiercią rozwiązał tę sprawę
Rychu
5 miesięcy temu
Po raz kolejny przepisujecie to co jest już wiadomo,czyli w dalszym ciągu nic nie wiadomo.Powinniście za to iść do więzienia,może by Wam się rozjaśniło w mózgu.
tadek rydzyk
5 miesięcy temu
pod uj biora i patrza na reakcje ludzi z jej otoczenia. a moze ktos bedzie sie nerwowo zachowywal to go wezma w obroty😃
Wikary KRK
5 miesięcy temu
Jak obstawiacie ile razy ja penetrowali przed koncem? Bo chyba tak odrazu takiej slicznostki nie zabili? To by byl grzech dopiero
czytelnik
5 miesięcy temu
Dajcie paragon grozy za śledztwo.
Neutrina
5 miesięcy temu
Ale cenzura! Nie lepiej to zablokować niż tak ograniczać wolność słowa?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić