"To był straszny widok". Wstrząsające kulisy poszukiwań Natalii

Mieszkańcy Andrychowa są wstrząśnięci śmiercią 14-letniej Natalii. Dziewczyna zamarzła na parkingu przy popularnym dyskoncie spożywczym w centrum miasta. Dlaczego nikt się nią nie zainteresował przez 5 godzin? Ustaleniami podzielił się "Super Express".

PolicjaPolicja
Źródło zdjęć: © Pixabay

Tragiczne zakończenie miała akcja poszukiwawcza 14-letniej Natalii z Andrychowa. Dziewczyna zamarzła na śmierć. Jak wyglądały dramatyczne poszukiwania nastolatki?

Natalia zaginęła po godzinie 8. rano. Zdążyła jeszcze, jak się wydaje, ostatkiem sił, zadzwonić do taty i powiedziała, że źle się czuje, że nie wie gdzie jest, że ma mroczki przed oczami. Na ten telefon jej tata zareagował błyskawicznie - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Super Express" pan Rafał, znajomy ojca zmarłej Natalii.

Zauważył też, że dziewczyna była "ułożona i w przeszłości nigdy nie zdarzały jej się żadne niestandardowe zachowania". - Po drugie ojciec zna swoje dziecko, od razu wiedział, że dzieje się coś bardzo złego - dodał. Zrelacjonował również, że ojciec zaginionej momentalnie chwycił za kurtkę i ruszył do akcji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Opóźniona szczepionka na COVID. "Pogniewaliśmy się z firmą Pfizer"

Natalia do szkoły dojeżdżała busem. W związku z tym ojciec w pierwszej kolejności sprawdził drogę na przystanek. Córki jednak nie odnalazł. Udał się więc na komisariat policji - zjawił się tam po godzinie 9:00.

Ojciec Natalii przez godzinę czekał w poczekalni na policjanta, a potem kolejną składał zawiadomienie, w międzyczasie błagał wręcz dyżurnego, by chociaż zlokalizowali telefon jego córki, zanim się wyłączy. Usłyszał, od funkcjonariuszy, że może Natalia poszła na zakupy, a lokalizacja telefonu nie jest taka prosta - przekazała pani Anna, którą cytuje "SE".

Policjanci odesłali ojca Natalii i jego znajomego do mieszkania. Mieli przygotować ubrania zaginionej. Policjanci obiecali zjawić się z psem tropiącym.

Zrobiliśmy, jak nam powiedzieli, ale postanowiliśmy, że nie będziemy siedzieć bezczynnie i czekać - dodał pan Rafał.

Na mundurowych czekała sąsiadka. Pan Rafał i ojciec Natalii natomiast raz jeszcze postanowili przeszukać trasę na przystanek.

Policjanci w końcu przyszli. Psa jednak nie mieli ze sobą. Pani Anna ujawniła, że "chcieli zobaczyć piwnicę, bo stwierdzili, że może tak się Natalia schowała".

Andrychów. To on znalazł Natalię

Ojciec Natalii i pan Rafał postanowili się rozdzielić. Pierwszy pojechał na parking w pobliżu przystanku autobusowego, a drugi ruszył pieszo od strony domu.

Porozglądałem się i zobaczyłem tę reklamę na kółkach przy parkingu. Postanowiłem to sprawdzić i faktycznie dostrzegłem coś czarnego na ziemi. Podszedłem i nie miałem wątpliwości, to była Natalia, leżała bez oznak życia, trzymała w ręku telefon, jakby chciała zadzwonić, ekran się świecił. To był straszny widok - powiedział pan Rafał, który znalazl Natalię.

Szybko zaczął podnosić dziewczynę. Chwilę później rozpoczęto akcję reanimacyjną, którą kontynuowali medycy. Niestety, Natalii nie udało się uratować.

Dziewczyna leżała na parkingu dyskontu znajdującego się przy ruchliwej ulicy, w centrum miasta. Od momentu telefonu Natalii do ojca minęło pięć godzin. Dlaczego przez ten czas nikt się nią nie zainteresował? Jest to jedno z pytań, które na razie pozostają bez odpowiedzi.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Karteczka na galerii handlowej. Dosadne słowa w sylwestra
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
Była godz. 14.30. Takich scen w Biedronce się nie spodziewał
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
"Człowiek na człowieku". Ogromne tłumy w Toruniu
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Zginął 50-letni rowerzysta
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Matka i syn zginęli w stawie. Sąsiedzi nie dowierzają
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje
Proste ciasto na pizzę. Przepis, z którego zawsze się udaje