Danuta Pałęga| 

To kolejny taki przypadek w Polsce. Mielec sparaliżował groźny "downburst"

9

Mielec na Podkarpaciu doświadczył gwałtownego i przerażającego "downburstu". Nagranie ogromnej chmury, wichury i ściany deszczu trafiło do sieci. Superkomórka burzowa sparaliżowała miasto i okolice. Łamała drzewa, niszczyła dachy, zalewała posesje. Służby interweniowały przez wiele godzin.

To kolejny taki przypadek w Polsce. Mielec sparaliżował groźny "downburst"
"Downburst" w Mielcu. Superkomórka burzowa szalała na Podkarpaciu (Facebook)

Nad Mielcem w województwie podkarpackim przetoczyła się potężna burza. Nawałnica okazała się jednym z najbardziej gwałtownych zjawisk atmosferycznych, jakie dotknęły to miasto w ostatnich latach. Zdjęcia i krótkie nagrania wideo mieszkańców pokazują, z jak silnym żywiołem musiało zmierzyć się Podkarpacie.

Mielec opanował tzw. "downburst". Jak tłumaczą Polscy Łowcy Burz, jest to silny prąd zstępujący w chmurze burzowej, który dociera do powierzchni ziemi, gdzie rozchodzi się w różnych kierunkach, powodując szkody.

Wiatr osiągnął tak dużą siłę, że uszkodził dachy budynków i połamał drzewa, a ulewa spowodowała zalania piwnic. Superkomórka burzowa przyniosła też lokalne gradobicia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gigantyczny billboard runął na stację pełną ludzi. Moment katastrofy w Mumbaju

Był w Łodzi, a teraz "downburst" obserwowano w Mielcu

Jak informowaliśmy pod koniec czerwca, Łódź także mierzyła się z potężnym "downburstem". W sieci krążył wówczas przerażające filmy, na których widać jak miasto pokrywa szara, gęsta mgła, której towarzyszy deszcz i silne wiatry, od których aż wyginają się drzewa.

Lubuscy Łowcy Burz zamieścili na swoim profilu na portalu Facebook wideo nadesłane z okolic Mielca przez Pawła. Widać na nim ogromną, ciemną chmurę, z której wręcz wypadają strumienie deszczu. Kolos sunie przez niebo.

Zwróćcie uwagę na odchylenie opadu tuż nad ziemią. To świadczy o dużej prędkości wiatru w prądzie zstępującym, który uderza pionowo w kierunku powierzchni i tuż nad ziemią ulega odchyleniu na boki — piszą Lubuscy Łowcy Burz.
Trwa ładowanie wpisu:facebook

Strażacy i lokalne służby natychmiast przystąpiły do akcji usuwania skutków nawałnicy. Ich działania koncentrowały się na usuwaniu połamanych drzew, które często blokowały drogi i spadły na linie energetyczne, co utrudniało życie mieszkańcom. W niektórych miejscowościach na terenie województwa zabrakło prądu.

Zalane piwnice wymagały wypompowania wody, a błoto naniesione przez deszcz musiało zostać oczyszczone z ulic i chodników. Prace były prowadzone intensywnie przez kilka godzin po burzy, aby przywrócić normalność i bezpieczeństwo mieszkańcom.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić