Angelika Karpińska| 

To miała być ochrona przed koronawirusem. 5-miesięczne dziecko zmarło

32

5-miesięczne dziecko zmarło po tym, jak podano mu krew żółwia jako lek na ochronę przed koronawirusem. Po jej wypiciu do szpitala trafili również rodzice dziewczynki i jej 7-letnia siostra.

Rodzina chciała uchronić się przed koronawirusem
Rodzina chciała uchronić się przed koronawirusem (Getty Images)

5-miesięczna dziewczynka była martwa zanim trafiła do szpitala w Comendador w Dominikanie. Jej rodzice i 7-letnia siostra są w poważnym, ale stabilnym stanie.

Według doniesień lokalnych mediów, miksturę z krwi żółwia polecił im haitański szaman. Rodzina sądziła, że w ten sposób ochroni się przed koronawirusem.

Tego rodzaju przypadki są powodowane przez osoby, które uważają, że te napoje mogą mieć właściwości lecznicze, ale mogą okazać się śmiertelne - skomentowała dyrektorka szpitala Dahiana Volquez.

Chcieli uchronić dziecko przed koronawirusem. To już kolejna tragedia w tej samej rodzinie

W sierpniu 2012 r. czworo dzieci z tej samej rodziny zmarło po pobycie u lekarza, który twierdził, że jest w stanie wyleczyć je z tajemniczej choroby. Matka sądziła, że dzieci są opętane. Lekarz, który zapewniał, że "uwolni ich dusze od diabła" wielokrotnie je bił - podaje "Mirror".

Zobacz także: Przesadzili z czystością. Zatruli się środkami do dezynfekcji

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić