To zdjęcie "zrobił" bocian. Polski patent. "Wyprzedziliśmy Amerykanów"
Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu potrafią śledzić ruch bocianów powracających do Polski. Wszystko dzięki nadajnikom, w które "wyposażono" około 200 ptaków.
Pierwsze bociany wracają do Polski już w marcu, ale tak naprawdę największy ruch tych ptaków na niebie można zaobserwować w kwietniu. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego z Poznania mają niezwykłą okazję "towarzyszyć" ptakom podczas wędrówki z Afryki.
Wszystko dzięki nadajnikom, które zainstalowano u około 200 bocianów. Teraz do gry wchodzą też nowe urządzenia z kamerami. Zasilane przez energię słoneczną nadajniki pozwalają zobaczyć z bliska kulisy powrotu boćków do Polski. - Wyprzedziliśmy amerykańskich naukowców - żartuje prof. Piotr Tryjanowski, cytowany przez miejski portal poznan.pl. Projekt ten jest bowiem pierwszym takim na świecie. UPP realizuje go we współpracy z Uniwersytetem Szczecińskim i Grupą Silesiana, przy wsparciu firmy EDP.
Kamery pozwalają zobaczyć nie tylko trasę, ale także otoczenie bociana - gdzie przebywa i kto mu towarzyszy. Robi średnio jedno zdjęcie na godzinę. Jednak wysyłka fotografii może trochę trwać, bowiem konieczne jest połączenie z internetem, a to w Afryce nie zawsze jest możliwe. Obrazy wraz z informacjami o przebytej przez ptaka trasie są następnie analizowane na komputerze za pośrednictwem autorskiego programu. W przetworzeniu danych pomaga AI.
Obserwowanie bocianów jest w naszym kraju całkiem popularnym zajęciem i to nie tylko w naukowych gabinetach. Internautów przyciąga transmisja bocianów z Przygodzic. - Obserwacja ptaków działa nie tylko relaksująco, ale też stymulująco na mózg. Poprawia pamięć, zwiększa kompetencje poznawcze, ułatwia przyswajanie nowego materiału - zauważa prof. Piotr Tryjanowski.
Tak wyglądają podróże bocianów
Bociany w Polsce spędzają kilka miesięcy. W tym czasie zakładają gniazda, składają jaja, opiekują się potomstwem. Ich powrót do Afryki zazwyczaj odbywa się do połowy września - ptaki chcą załapać się na ciepłe prądy wstępujące, które pomagają im podróżować z mniejszym wydatkiem energetycznym.
Nie wszystkie boćki lecą do Afryki. Dogodne warunki do ich bytowania, kiedy Polskę ogarnia zima, mają także na Bałkanach oraz w Turcji. Niektóre zimują w Rumunii. Stwierdzono również pojedyncze przypadki, kiedy bociany zostawały na zimę w Polsce.