"Nie jest tajemnicą". Prokuratura bada zaginięcie Emilii Koprowskiej

Prokuratura zaangażowała się w poszukiwania Emilii Koprowskiej. Śledczy wszczęli śledztwo w kierunku znęcania się skutkującego targnięciem się na życie. Podkreślają jednak, że to wstępna kwalifikacja, która może się zmienić. - Wszczęliśmy śledztwo w tym kierunku, bo nie jest tajemnicą, że między małżonkami nie działo się najlepiej - mówi o2.pl prok. Ewa Dziadczyk z koszalińskiej prokuratury.

Prokuratura ujawnia szczegóły śledztwa ws. Emilii KoprowskiejProkuratura ujawnia szczegóły śledztwa ws. Emilii Koprowskiej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Policja
Marcin Lewicki

Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie (woj. zachodniopomorskie). Kobieta miała pokłócić się z mężem po koncercie muzyki techno i nie wróciła do domu. Do dziś nie dała znaku życia. Sprawę jej zaginięcia prowadzą policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie. W działania zaangażowała się też miejscowa prokuratura.

Prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie już we wrześniu poinformowali, że wszczęto śledztwo dotyczące zaginięcia Emilii Koprowskiej. Dotychczas prokuratura nie chciała jednak ujawnić, w jakim kierunku prowadzone są działania śledczych. Dopiero 30 października prokuratura przekazała, że jako wstępną kwalifikację uznano znęcanie się skutkujące targnięciem na życie.

Podkreślę, że w sprawie nie ma osób podejrzanych. Nikt nie usłyszał zarzutów. To dopiero wstępna kwalifikacja, która może się zmienić. Cały czas bierzemy pod uwagę różne wersje dotyczące zaginięcia pani Koprowskiej. Kierunek śledztwa zawsze może się zmienić - mówi o2.pl prok. Ewa Dziadczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Prokuratura ujawnia, jakimi motywacjami kierowano się przy ustalaniu wstępnej kwalifikacji śledztwa.

Wszczęliśmy śledztwo w tym kierunku, bo nie jest tajemnicą, że między małżonkami nie działo się najlepiej - dodaje prok. Dziadczyk w rozmowie z o2.pl.

Jednocześnie prok. Dziadczyk przestrzega przed wysnuwaniem przedwczesnych wniosków dotyczących tego, co stało się z zaginioną kobietą.

Długo nie ujawnialiśmy informacji dotyczących kwalifikacji czynu, ponieważ w przestrzeni publicznej pojawiło się wiele nietrafionych informacji. Nie podawaliśmy podstawy również ze względu na męża tej kobiety. Przyznam się, że obawialiśmy się wylania fali hejtu w jego stronę – przyznała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Śledczy wskazują, że postępowanie trwa. Przesłuchiwani są świadkowie. Analizowane są też dowody w postaci telefonu kobiety oraz jej plecaka. Na razie prokuratorzy nie ujawniają informacji, jakich świadków przesłuchano dotychczas w trakcie działań.

Wybrane dla Ciebie