Topnieje śnieg i wychodzą… pampersy. Mieszkańcy oburzeni
Pod jednym z bloków w Lublinie śnieg odsłonił stertę zużytych pieluch. Mieszkańcy twierdzą, że ktoś wyrzuca je przez okno.
Najważniejsze informacje
- Po odwilży przy ul. Krzemienieckiej w Lublinie znaleziono zużyte pampersy na trawniku.
- Mieszkańcy mówią, że to nie pierwszy taki przypadek i wskazują na wyrzucanie odpadów przez okno.
- Problem łączą z roszczeniową postawą części osób i brakiem szacunku do wspólnej przestrzeni.
Mieszkańcy lubelskiej Kalinowszczyzny zgłosili kolejny problem, który wychodzi na wierzch wraz z odwilżą. Oprócz psich odchodów na trawniku przed blokiem przy ul. Krzemienieckiej pojawiły się zużyte pieluchy.
Jak opisuje lublin112.pl, po opadnięciu śniegu na terenie zielonym widać było kilka takich pakunków, które według mieszkańców miały trafić tam przez okno jednego z mieszkań.
Gdy reporterzy odwiedzili miejsce rano, teren był już uprzątnięty. Napotkani mieszkańcy przekonują, że to nie pierwszy raz. Kilka tygodni temu zbierano tam dziesiątki podobnych "zawiniątek". Podkreślają, że wspólnota dba o otoczenie, a takie zachowania uderzają w wszystkich, bo sprzątanie spada na dozorców i sąsiadów.
Groził nożem, bo przelew nie dotarł. Policja opublikowała wideo
Jedna z kobiet, która mieszka w okolicy od ponad 20 lat, zwraca uwagę na brak szacunku do wspólnej przestrzeni i do pracy innych. Wskazuje, że podobny problem dotyczy porzucanych worków ze śmieciami przed wiatą, co potem rozciągają ptaki i lisy po całym osiedlu. W jej ocenie to przykład lekceważenia zasad współżycia w bloku.
Przecież to wszystko muszą później posprzątać dozorcy. To tak samo, jak ze śmieciami. Lepiej rzucić worek przed wiatą, gdyż nie chce się jej otworzyć. A później ptaki czy lisy roznoszą wszystko po okolicy - powiedziała dla lublin112.
Mieszkańcy łączą takie incydenty z narastającą postawą "bo mi się należy". Według relacji z okolicy niektórzy oczekują, że inni zrobią wszystko za nich. Wspominają także o choinkach wyrzucanych przez okno lub znoszonych tak, że klatka była zasypana igliwiem.
W rozmowach powraca wątek powtarzalności tych sytuacji. Mieszkańcy mówią wprost o złych nawykach części lokatorów i apelują, by nie przerzucać obowiązków utrzymania porządku na dozorców. Zwracają uwagę, że odpadów komunalnych, w tym pieluch, nie wolno wyrzucać przez okno – to zagrożenie sanitarne i zwykły brak odpowiedzialności za wspólną przestrzeń.
Odwilż to moment, w którym na osiedlach widać realną skalę problemu. Najpierw na jaw wyszły zalegające psie odchody, teraz mieszkańcy zgłaszają zużyte pampersy na trawnikach. Po porannym sprzątaniu przy ul. Krzemienieckiej trawnik jest czysty, ale sąsiedzi obawiają się, że bez zmiany zachowań sytuacja szybko się powtórzy.
Gdzie trzeba wyrzucać pieluchy?
Zużyte pampersy, czyli jednorazowe pieluchy dla dzieci, powinny trafiać do odpadów zmieszanych. W Polsce nie wrzuca się ich ani do pojemnika na plastik i metal, ani do papieru, ani do bioodpadów. Choć zawierają elementy z tworzyw sztucznych, nie nadają się do recyklingu ze względu na zabrudzenie oraz wielomateriałową budowę.
Jednorazowe pieluchy składają się z kilku warstw: zewnętrznej warstwy foliowej, wkładu chłonnego z pulpy celulozowej oraz superabsorbentu, a także elementów elastycznych i rzepów. Po użyciu są zanieczyszczone materiałem biologicznym, co wyklucza ich przetwarzanie w standardowych instalacjach recyklingowych. Z tego powodu traktuje się je jako odpady higieniczne, które powinny być kierowane do pojemnika na odpady zmieszane.