Nauczycielka skrzywdziła 14-latka? "Pocałowała pierwsza"
"Uwaga!" TVN dotarła do nastolatka, który w wieku 14 lat miał zostać wykorzystany seksualnie przez nauczycielkę z podstawówki. Chłopak opowiedział dziennikarzom o relacji, jaka łączyła go wówczas z dorosłą kobietą. Prokuratura zamknęła śledztwo i skierowała już do sądu akt oskarżenia. Szczegóły brzmią szokująco.
W materiale "Uwaga!" TVN 14-latek opisał, że relacja z nauczycielką (matką dwójki dzieci i żoną urzędnika z lokalnego samorządu) zaczęła się w okresie, gdy czuł się samotny i miał trudności w środowisku rówieśniczym. Według poszkodowanego, wówczas kobieta zyskała jego zaufanie, oferując mu wsparcie i stopniowo budując bliskość.
Nauczycielka skrzywdziła 14-latka? "Pocałowała pierwsza"
- Parę spotkań dalej był pocałunek czy coś tego typu. Pocałowała pierwsza - opowiadał w "Uwadze!" nastolatek. - Mówiła, że poczeka. Że nie muszę się spieszyć z całowaniem i tak dalej. Ale później nie było to już w policzek, tylko w usta - dodawał.
Z czasem, jak relacjonował poszkodowany, dochodziło do spotkań z nauczycielką poza szkołą oraz do wymiany treści o zabarwieniu seksualnym przez komunikatory. W rozmowie z reporterami "Uwagi!" mówił też o presji, jaką miał odczuwać, by przesyłać zdjęcia.
- Dostawałem od niej zdjęcia i filmiki, na przykład jak kręci pupą czy coś tego typu. (...) - Chciała, żebym wysyłał też zdjęcia mojej twarzy. Mówiła, że jestem przystojny i lubi na mnie patrzeć. Raz wysłałem jej też inne zdjęcie. W bieliźnie. Poprosiła o to - wyjaśniał dla "Uwagi!".
Prokuratura: zarzuty i opis relacji nauczyciel-uczeń
Po blisko roku postępowania prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko nauczycielce. Śledczy zarzucają jej dopuszczenie się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby poniżej 15. roku życia oraz wykorzystanie zależności wynikającej z relacji nauczyciel-uczeń.
Nauczycielka dopuściła się czynności seksualnych wobec ucznia. Dotyczyło to spotkań, które odbywały się między nią a uczniem oraz kontaktów internetowych. Jak ustaliliśmy, cała ta relacja o charakterze seksualnym trwała około półtora roku - mówił dla "Uwagi!" Tomasz Waszczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Z relacji prokuratury wynika, że podejrzana nie przyznała się do winy.
Opinia psychologiczna i ocena wiarygodności pokrzywdzonego
W toku śledztwa, jak informuje reportaż TVN, sporządzono opinię psychologiczną, która miała pomóc w ocenie zeznań nastolatka. Prokuratura wskazywała, że po analizie tej opinii uznała, iż istnieją podstawy do wniesienia aktu oskarżenia.
W materiale zwrócono uwagę, że kobieta była wcześniej dobrze postrzegana w środowisku szkolnym i lokalnej społeczności.
- Byłem od niej uzależniony. Nie widziałem poza nią świata. (...) - Poszliśmy w góry z naszą rodziną i z nią. Jak wszyscy poszli spać, to poszliśmy do toalety i doszło do zbliżenia - mówił dla "Uwagi!" chłopak.