Tragedia w Lidlu. Wypił whisky i zmarł. Ustalenia prokuratury

Na początku kwietnia w sklepie sieci Lidl przy ul. Ostrobramskiej w Warszawie doszło do tragedii. Mężczyzna został przyłapany przez ochronę na kradzieży alkoholu. Następnie wypił butelkę whisky i zmarł. Prokurator Norbert Antoni Woliński poinformował w rozmowie z o2.pl, że śledztwo zostało umorzone. Ustalono, że mężczyzna miał problemy z alkoholem. Wiemy też, co z sekcją zwłok.

Śmierć w Lidlu. Informacje z prokuraturyŚmierć w Lidlu. Informacje z prokuratury
Źródło zdjęć: © Getty Images, Google Street View | NurPhoto
Rafał Strzelec

Tragedia miała miejsce 2 kwietnia po południu w sklepie sieci Lidl na ul. Ostrobramskiej w Warszawie. Jak informował Miejski Reporter, pewien mężczyzna został przyłapany przez ochronę na kradzieży butelki whisky.

Podejrzany został odprowadzony przez pracowników do pomieszczenia ochrony, gdzie miał oczekiwać na patrol policji, który został wezwany na miejsce zdarzenia. W międzyczasie okazało się, że zatrzymany nie daje żadnych oznak życia.

Jak informowano, mężczyzna opróżnił całą butelkę whisky w szybkim tempie. Według relacji ochroniarzy zatrzymany miał się źle poczuć. Przybyli na miejsce policjanci musieli go reanimować. Na miejscu wkrótce pojawił się także zespół ratownictwa medycznego. Niestety, reanimacja nie przyniosła żadnego rezultatu. Życia mężczyzny nie udało się uratować. Na miejscu zjawił się prokurator, a sklep na jakiś czas był zamknięty dla klientów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Warszawa-Praga. Śmierć w Lidlu. Nowe informacje z prokuratury

Po zdarzeniu pojawiały się informacje, że ciało zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Jednak jak mówi w rozmowie z o2.pl prokurator Norbert Woliński z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, śledczy odstąpili od jej przeprowadzenia.

W tej sprawie na miejscu zostały wykonane oględziny z udziałem prokuratora. Materiały zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga Południe. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym postępowanie zostało umorzone przed wszczęciem. Nie było decyzji o przeprowadzeniu sekcji zwłok - przekazał nam prok. Norbert Woliński.

- Z ustaleń wynika, że mężczyzna, który zmarł po wypiciu mocnego alkoholu w ilości 0,7 litra duszkiem, był od wielu lat uzależniony od alkoholu. Nie wykazano, aby do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie, więc nie było podstaw do kontynuowania postępowania - dodaje prokurator.

Rafał Strzelec, dziennikarz o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 07.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 07.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
21-letnią Brytyjkę przygniotło auto. Zdążyła wykonać ostatni telefon
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Ciężarna matka żegnała syna. Chwilę później zginęła w katastrofie
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Przyjechał po wnuka do szkoły. Policja szybko wkroczyła do akcji
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragedia koło Kielc. Znaleziono ciało 19-letniego Jakuba
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Tragiczna śmierć księdza. Zginął w drodze na kolędę
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Atak na funkcjonariuszy przy Uniwersytecie Arystotelesa. 313 osób zatrzymanych
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Wpadka polskiego komentatora na igrzyskach olimpijskich. Musiał przepraszać
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Takie zdjęcie zamieścił. Jest decyzja w sprawie narciarza
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Clinton chciał węgierskiego ataku na Serbię? Orban zabrał głos
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Nie mogła podnieść matki. Natychmiast wezwała służby
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz
Taka sytuacja na stacji. Pokazał, co zrobił taksówkarz