Tragiczny finał poszukiwań mieszkańca Warszawy. Znaleziono ciało

48-letni mieszkaniec Warszawy, 26 listopada br. wyszedł ze spotkania firmowego i nigdy nie wrócił do domu. Jego rodzina zgłosiła zaginięcie. Niestety, finał poszukiwań jest fatalny. Ciało zaginionego zostało znalezione na Ursynowie. Przyczynę śmierci 48-latka bada prokuratura.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Ciereszko

48-letni mieszkaniec Warszawy 26 listopada br. wyszedł ze spotkania firmowego. Odbywało się w lokalu przy ulicy Puławskiej. Do domu jednak nie dotarł. Zaginięcie mężczyzny zgłosiła jego rodzina.

Sprawa została nagłośniona przez stronę "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie". Informacja o jego zaginięciu pojawiła się na stronie 30 listopada.

Prawdopodobnie udał się na przystanek (Pelikanów 02) - nie wiadomo czy wsiadł do autobusu. Robert ma przy sobie dokumenty i telefon komórkowy, który był aktywny do godziny 20:00. Potem telefon był już nieaktywny. Rodzina uważa, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mężczyzna miał problemy ze zdrowiem. Istnieje realne zagrożenie życia i zdrowia - czytaliśmy w opublikowanym poście.

Tragiczny finał

1 grudnia na stronie opublikowano jednak smutną wiadomość. Ciało mężczyzny jeszcze przed zgłoszeniem zaginięcia zostało znalezione na stołecznym Ursynowie, co potwierdziła w rozmowie z portalem "warszawa.naszemiasto.pl" policja.

Teściowa mężczyzny zgłosiła zawiadomienie o zaginięciu mężczyzny 30 listopada. W drodze czynności służbowych i operacyjnych policjanci ustalili, że zgon mężczyzny o tych samych cechach i tym samym nazwisku stwierdzono na Ursynowie, trzy dni wcześniej, 27 listopada - informuje podkom. Robert Koniuszy z biura prasowego Komedy Rejonowej Policji Warszawa II.

Ciało mężczyzny zostało znalezione na ulicy i zabezpieczone. Nie wiadomo, czy do śmierci Warszawiaka mogły przyczynić się osoby trzecie. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo. Zostało zlecone wykonanie sekcji zwłok.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
Dramat w sylwestra. Odpalali fajerwerki. 14-latek ranny w oko
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
6-latka na sankach. Dziecko wjechało prosto przed samochód
Niedziele handlowe 2026. Długa jesienna przerwa
Niedziele handlowe 2026. Długa jesienna przerwa
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa