Tragiczny wypadek strażaka. Nie żyje Sebastian Mosiniak

Amatorski klub piłkarski Cekovia Ceków poinformował o śmierci Sebastiana Mosiniaka. 27-letni mężczyzna był też druhem Ochotniczej Straży Pożarnej w Cekowie. Zmarł po wypadku jadąc motorem na drodze wojewódzkiej w Wielkopolsce. Odniósł ciężkie obrażenia.

Nie żyje Sebastian Mosiniak.Nie żyje Sebastian Mosiniak.
Źródło zdjęć: © Kaliska Amatorska Liga Piłki Nożnej Sześcioosobowej
Mateusz Kaluga

W czwartek po południu w wielkopolskim Morawinie na drodze wojewódzkiej nr 470 doszło do zderzenia motocykla z samochodem osobowym - podaje ostrow24.tv. 27-letni motocyklista odniósł bardzo poważne obrażenia, a lekarze walczyli o jego życie jeszcze w szpitalu.

36-letni kierowca samochodu osobowego marki Citroen podczas manewru skrętu w lewo na teren posesji nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocykliście, który jechał z przeciwnego kierunku. Kierujący jednośladem 27-latek został przetransportowany do szpitala – powiedziała podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa KMP w Kaliszu w rozmowie z portalem "Fakty Kaliskie".

O śmierci Sebastiana Mosiniaka poinformował amatorski klub Cekovia Ceków. Działał jako druh Ochotniczej Straży Pożarnej w Cekowie, angażując się w sprawy miejscowości i pomoc mieszkańcom. Strażacy zdjęcia profilowe w swoich mediach społecznościowych zmienili na czarno - białe.

Żegnamy nie tylko piłkarza, ale przede wszystkim kolegę, przyjaciela i człowieka, który był częścią rodziny Cekovii Ceków - czytamy we wpisie. Klub z Cekowa przekazał też kondolencje rodzinie i bliskim.

Do informacji o śmierci Sebastiana Mosiniaka odniosła się też Kaliska Amatorska Liga Piłki Nożnej Sześcioosobowej. Przedstawiciele ligi przekazali, że całe środowisko przyjęło tę wiadomość z żalem. - Składamy kondolencje rodzinie Sebastiana oraz jego kolegom z drużyny - napisano.

Jak poinformowano, decyzją organizatora każdy mecz ligowy w najbliższy weekend ma zostać poprzedzony minutą ciszy ku pamięci zmarłego.

Wybrane dla Ciebie