Tragiczny wypadek w Niemczech. Nie żyje Polak. Jest ruch policji
Na wyspie Uznam w niemieckiej części doszło do wypadku auta z trzema obywatelami Polski. Jak podaje "Fakt", zginął 22-letni pasażer, a kierowca i 22-letnia kobieta trafili do szpitala w stanie krytycznym. Do wypadku odniósł się rzecznik prasowy policji w Heringsdorfie.
Najważniejsze informacje
- Renault na polskich tablicach wypadło z drogi na trasie B111 między Zempin a Koserow i dachowało.
- Na miejscu zginął 22-letni pasażer siedzący z tyłu. Dwie pozostałe osoby przewieziono do szpitala w Greifswaldzie.
- Niemiecka policja prowadzi postępowanie. Po konsultacji z prokuraturą na miejsce wezwano biegłego.
Niemiecka policja podała, że wypadek wydarzył się w niedzielę (07.06) ok. godz. 18.35 na drodze B111 na Uznamie w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Według wstępnych ustaleń renault z trojgiem Polaków jechało w kierunku Uckeritz. Tuż po zakończeniu manewru wyprzedzania 40-letni kierowca stracił panowanie nad autem.
Jak informuje polskiobserwator.de, samochód zjechał z jezdni, kilkakrotnie dachował i zatrzymał się w rowie między drogą a biegnącą równolegle linią kolejową.
Najciężej poszkodowany został 22-letni pasażer siedzący na tylnej kanapie. Mężczyzna odniósł tak poważne obrażenia, że zmarł na miejscu - poinformowała policja w komunikacie.
Andrzej Krzywy będzie pracował na emeryturze. "Lubię pracować!"
Poważnie ranni zostali również 40-letni kierowca oraz 22-letnia pasażerka. Oboje doznali obrażeń zagrażających życiu. Udzielono im pomocy na miejscu, a następnie przetransportowano do szpitala uniwersyteckiego w Greifswaldzie.
Na chwilę obecną nie wiemy, jaki jest stan ich zdrowia, czy uległ poprawie. Gdy kierowca dojdzie do siebie, usłyszy zarzuty związane ze spowodowaniem śmiertelnego wypadku, ale o ich dokładnej treści będzie decydował sąd - powiedział w rozmowie z "Faktem" rzecznik prasowy policji w Heringsdorfie.
Po wypadku przez kilka godzin zamknięto dla ruchu zarówno drogę B111, jak i linię kolejową UBB.
Na miejsce przybyli bliscy ofiar. Wsparcia udzielali im psycholog i duchowny. Na polecenie prokuratury w Stralsundzie powołano eksperta DEKRA do zbadania okoliczności zdarzenia. Policja wszczęła postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała.