Radość na Podlasiu. Zajrzeli do gniazda. Bocian założył rodzinę

Ta historia poruszyła tysiące osób. Mieszkańcy i internauci od marca śledzili losy Łosinka – bociana z Podlasia, który po powrocie z migracji zastał swoje dawne gniazdo zlikwidowane ze względów bezpieczeństwa. Dziś wiadomo już, że wszystkie troski poszły w zapomnienie. Łosinek nie jest już samotny, a w gnieździe pojawiły się młode. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Szczęśliwy finał historii ŁosinkaSzczęśliwy finał historii Łosinka
Źródło zdjęć: © Facebook | Łosinka woj. podlaskie
Danuta Pałęga

Po usunięciu starego gniazda na słupie energetycznym zamontowano specjalną platformę. Problem w tym, że konstrukcja nie była przygotowana do zasiedlenia przez bociany. Gdy Łosinek wrócił na swoje miejsce, każda przynoszona przez niego gałąź przelatywała przez metalową konstrukcję.

Widok samotnie walczącego z problemem ptaka wzbudził ogromne emocje. Dzięki nagłośnieniu sprawy szybko pojawiła się pomoc. Jeszcze tego samego dnia pod platformę przyjechali pracownicy z podnośnikiem, którzy ułożyli i wpletli gałęzie w konstrukcję. Łosinek natychmiast zabrał się do pracy.

Wszyscy czekali na Milinkę

Choć budowa ruszyła pełną parą, po kilku dniach bocian nagle przestał pracować. Powód był prosty – nie było jego partnerki. W sąsiednich gniazdach trwały już zaloty, a Łosinek samotnie czekał. Mijały dni i tygodnie. Internauci coraz bardziej obawiali się, że samica mogła nie przeżyć powrotu z zimowiska. Wśród bocianów takie sytuacje niestety się zdarzają.

W końcu jednak wydarzyło się to, na co wszyscy liczyli. W trzecim tygodniu oczekiwania przyleciała Milinka. Para od razu zabrała się do nadrabiania zaległości – zarówno tych związanych z budową gniazda, jak i zakładaniem rodziny.

Rodzina w komplecie

Dziś opiekunowie profilu "Łosinek woj. podlaskie" mają dla obserwatorów najlepsze możliwe wieści. W gnieździe są co najmniej dwa pisklęta. To szczególnie dobra wiadomość, ponieważ tegoroczna susza utrudnia bocianom zdobywanie pokarmu. Mimo to młode rozwijają się, a mieszkańcy dodatkowo wspierają ptasią rodzinę, dokarmiając dorosłego bociana.

Historia, która połączyła ludzi

Łosinek i Milinka nie są zwykłą bocianią parą. Ich imiona zostały wybrane przez społeczność skupioną wokół profilu na Facebooku. Przez ostatnie miesiące internauci wspólnie przeżywali kolejne etapy tej historii – od problemów z gniazdem, przez niepewność związaną z nieobecnością samicy, aż po radosne wieści o młodych.

To właśnie ta wspólna troska sprawiła, że historia bocianiej rodziny stała się czymś więcej niż opowieścią o ptakach. Stała się dowodem na to, że wokół ważnych spraw wciąż potrafią jednoczyć się ludzie o różnych poglądach, doświadczeniach i wieku.

Po miesiącach niepewności bocian doczekał się rodziny
Po miesiącach niepewności bocian doczekał się rodziny © Facebook | Łosinka woj. podlaskie

Świat jest pełny pozytywnych historii, małych i dużych. Piszemy o nich wszystkich w ramach naszego cyklu #DziennaDawkaDobregoNewsa. Chcesz przeczytać więcej dobrych newsów? Kliknij TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie