"Trochę miałam stracha". Polka usłyszała sygnał alarmowy na włoskiej plaży

Pani Marta, czytelniczka portalu o2.pl, wypoczywa we włoskim kurorcie Riccione. W poniedziałek 10 lipca błogi wypoczynek został przerwany przez niespodziewane wydarzenie. O co chodzi? Odczytując taką wiadomość podczas urlopu nie należy wpadać w panikę.

 Polka usłyszała sygnał alarmowy na włoskiej plaży. Nie było powodu do paniki
Źródło zdjęć: © Mapy Google

Urlop we Włoszech, kraju słynnego ''dolce vita'', to gwarancja wielu pięknych wspomnień i niezwykłych wrażeń. Ale nawet podczas wakacji w bajecznym miejscu, trzeba być przygotowanym na wszystko. Przekonała się o tym nasza czytelniczka, pani Marta, która wypoczywa w Riccione (region Emilia-Romania) — nadmorskiej miejscowości tętniącej życiem.

W okolicy słychać głównie szum morza, żywiołowe dyskusje Włochów i znane wakacyjne przeboje. Ale błogi wypoczynek pani Marty został przerwany przez dziwny dźwięk dobiegający z głośników.

Siedzimy na plaży i nagle dziwny sygnał w głośnikach. Myślałam, że jakaś reklama albo dzieciak się zgubił. W tym samym momencie zaczęły buczeć telefony — relacjonuje pani Marta.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pogoda i temperatura wody w Bułgarii. "Trzeba uważać"

Jak wyjaśnia nasza czytelniczka, był to ''alarm próbny najwyższego ryzyka''. Pani Marta przyznaje, że na początku była przestraszona i nie od razu zorientowała się, że chodzi jedynie o próbę. Odpowiedź znalazła w SMS-ie.

To jest WIADOMOŚĆ TESTOWA z włoskiego publicznego systemu ostrzegania. Po uruchomieniu ostrzeże Cię w przypadku poważnego zagrożenia. Aby uzyskać informacje, odwiedź stronę internetową www.it-alert.it i wypełnij kwestionariusz — przeczytała.

Wiadomość rozesłano w języku włoskim i angielskim.

Alerty rozesłano w samo południe
Alerty rozesłano w samo południe © o2.pl

Alarm najwyższego ryzyka — o co chodzi?

Z włoskich mediów dowiadujemy się, że 10 lipca, dokładnie o godz. 12.00, tę samą wiadomość z alertem rozesłano na wszystkie telefony komórkowe podłączone do sieci w regionie Emilia-Romania.

Celem jest niezwłoczne informowanie wszystkich obywateli w przypadku tsunami wywołanego trzęsieniami ziemi, aktywności wulkanicznej, wypadku nuklearnego lub intensywnych opadów deszczu, aby zmniejszyć szkody i - jak podano na oficjalnej stronie internetowej - "uratować jak najwięcej istnień ludzkich'' — wyjaśniono na stronie fanpage.it.

Podobne testy przeprowadzono już w Toskanii (28 czerwca), a także w Sardynii, Sycylii i Kalabrii. W kolejnych tygodniach testy zostaną przeprowadzone w pozostałych obszarach Włoch, co warto mieć na uwadze podczas wakacyjnego wypoczynku.

Również w Polsce alerty RCB, informujące o możliwości wystąpienia sytuacji kryzysowej, rozsyłane są do wszystkich posiadaczy telefonów komórkowych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie