"Trumpowi się to nie podoba". Izrael zdenerwował USA?
Izraelskie uderzenia na 30 irańskich magazynów paliw miały być szersze, niż oczekiwali Amerykanie. Amerykański serwis informacyjny Axios opisuje poważne tarcia między sojusznikami po tej operacji.
Najważniejsze informacje
- Izrael uderzył w 30 składów paliw w Iranie, co miało zaskoczyć stronę amerykańską.
- Według Axios, USA obawiają się skutków dla cen ropy i konsolidacji społeczeństwa Iranu wokół reżimu.
- Senator Lindsey Graham wezwał Izrael do ostrożności w doborze celów.
Izrael przeprowadził w sobotę, 7 marca, serię uderzeń na irańską infrastrukturę paliwową.
Według serwisu Axios, operacja w Iranie była dużo większa, niż spodziewali się ludzie w Waszyngtonie. Źródła portalu po obu stronach mówią, że po tej akcji pojawiły się poważne różnice zdań między sojusznikami. Wydarzenia w Iranie zwróciły też uwagę instytucji w USA, które martwią się możliwymi skutkami gospodarczymi.
Izraelska armia uważa, że zaatakowane magazyny były używane przez Iran, także do celów wojskowych. Amerykanie wiedzieli o planie ataku, ale nie spodziewali się, że będzie on aż tak duży. Po ataku izraelski urzędnik mówił, że przesłanie z Waszyngtonu brzmiało w skrócie: "Co do licha ?!".
Niebywałe sceny przed komendą. Mężczyzna nagrany. Tak się tłumaczył
Amerykanie boją się, że akcja Izraela może obrócić się przeciwko nim. Eksperci ostrzegają: atak może zjednoczyć Irańczyków wokół rządu i podbić ceny ropy.
Prezydentowi się to nie podoba. Chce oszczędzać ropę, a nie ją spalać. I przypomina ludziom o wysokich cenach benzyny. Ceny na stacjach mogą znów uderzyć po kieszeni - a świat patrzy w napięciu - powiedział anonimowo doradca Donalda Trumpa.
Spór ws. zachowania Izraela
Senator Partii Republikańskiej Lindsey Graham, bliski sojusznik Donalda Trumpa, powiedział, że Izrael powinien uważniej wybierać cele ataków. Przyznał, że państwo żydowskie już pokazało, że potrafi osłabiać irański reżim. Ostrzegł też, że trzeba myśleć o tym, jak Irańczycy mogą zareagować, jeśli władza w kraju się zmieni.
Wkrótce nadejdzie dzień, kiedy naród irański sam będzie decydował o swoim losie - stwierdził Graham, apelując, by mieć na uwadze znaczenie gospodarki naftowej. Polityk dodał, że będzie ona kluczowa, aby Irańczycy mogli "zacząć nowe i lepsze życie po upadku reżimu".