Tyle zarabia dzięki systemowi kaucyjnemu. Mężczyzna ujawnił, gdzie pracuje
Pracownik trójmiejskiego hotelu odkrył sposób na dodatkowy zarobek dzięki systemowi kaucyjnemu. Zbierając puste butelki i puszki po gościach, dorabia tygodniowo kilkaset złotych.
Najważniejsze informacje
- Pracownik hotelu w Trójmieście czerpie dodatkowe dochody z systemu kaucyjnego.
- Zbierane butelki i puszki przynoszą mu drugą pensję.
- Codziennie odzyskuje część kaucji, którą zostawiają goście.
System kaucyjny, który zaczął obowiązywać od października 2025 r., nie przestaje budzić emocji. Nowe przepisy objęły plastikowe butelki do trzech litrów, metalowe puszki do litra oraz szklane butelki wielorazowe do 1,5 litra. Narzucone kaucje wynoszą 50 groszy dla butelek plastikowych i puszek, a 1 zł dla butelek szklanych wielorazowego użytku.
Pracownik jednego z trójmiejskich hoteli, Marek, postanowił wykorzystać ten system dla własnych korzyści. Jak relacjonuje portal trojmiasto.pl, Marek zbiera opakowania po gościach hotelowych, twierdząc, że daje mu to zarobek równy drugiej pensji. "Daje mi drugą pensję" - mówi Marek, dodając, że jego codzienny zysk potrafi wynieść nawet kilkaset złotych tygodniowo.
Doda znów w Sejmie ws. patoschronisk. "Tam dalej jest dramat"
Podczas jednej z konferencji udało mu się zebrać aż 74 butelki i puszki w ciągu jednego dnia. Pracownik przyznaje, że dla wielu ludzi jest to element unijnych regulacji, lecz dla niego stanowi regularne źródło dochodu. Marek zauważa, że goście hotelowi często zostawiają opakowania, rezygnując z ich zwrotu z powodu pośpiechu lub wygody.
Reakcje i komentarze
Pod jego relacją w sieci pojawiło się wiele komentarzy, zarówno podziwiających jego przedsiębiorczość, jak i sceptycznych. Niektórzy kwestionują, czy rzeczywiście jest możliwe, aby zbieranie opakowań przynosiło aż tak znaczny dochód. "Przy minimalnej pensji 3600 zł trzeba by oddać 7200 puszek miesięcznie" - wyliczają komentujący, wyrażając swoje wątpliwości co do "drugiej pensji".
Opakowania objęte systemem kaucyjnym można zwracać w każdym punkcie zbiórki, bez konieczności posiadania paragonów. Duże sklepy mają obowiązek przyjmowania takich opakowań, a mniejsze mogą dobrowolnie przystąpić do systemu. Dla jednych to kolejny wymysł UE, dla innych jak Marek, szansa na dodatkowe pieniądze.