Uciekł z prywatnej posesji. Apel do mieszkańców Dolnego Śląska

72

Koko nandu, czyli struś amerykański kilkanaście dni temu uciekł z prywatnej posesji niedaleko Świdnicy na Dolnym Śląsku. Od tej pory pozostaje nieuchwytny. Mimo że został już namierzony dronem, zwierzę nie daje się złapać. Fundacja Patataj Animals Sanctuary zwróciła się do mieszkańców woj. dolnośląskiego z ważnym apelem.

Uciekł z prywatnej posesji. Apel do mieszkańców Dolnego Śląska
Struś został namierzony przez dron. (YouTube)

Trzyletni nandu, inaczej nazywany strusiem amerykańskim lub pampasowym przebywał na prywatnej posesji niedaleko Świdnicy. Kilkanaście dni temu uciekł i w żaden sposób nie można go złapać. Struś o imieniu Koko przez ten czas był widziany w okolicach miejscowości Gogołów, Pszenno, Jagodnik i Kątki.

- Wczoraj szukaliśmy go przez pięć godzin. Goniliśmy dronem, samochodami w asyście policji, ale bez skutku. Koko poczuł zew wolności i nie daje się złapać – opowiada portalowi wroclaw.pl Sandra Patataj, wiceprezes Fundacji Patataj Animals Sanctuary w Witoszowie, która próbuje schwytać Koko.

- Okoliczni mieszkańcy, którzy widzieli strusia, zaczęli do nas dzwonić z pytaniami: co mają zrobić, jak się zachować? Dlatego zaangażowaliśmy się w akcję poszukiwawczą. Nie chcemy, żeby naszemu pędziwiatrowi stała się jakaś krzywda - dodaje wiceprezes Fundacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Struś podszedł do auta. Przez uchyloną szybę zrobił coś zaskakującego

Struś nie jest niebezpieczny dla ludzi, jednak potrafi rozpędzić się do prędkości nawet 40-50 km/h, przez co może niespodziewanie wtargnąć na ulicę.

- Apelujemy do kierowców razem z policją, żeby uważali, bo drogi są bardzo śliskie. Noga z gazu! Koko jest w świetnej kondycji i dlatego tak trudno go schwytać. Myśleliśmy, że go zmęczymy, ale skubaniec w ogóle się nie męczy. To taki mały Usain Bolt - apeluje wiceprezes Fundacji Patataj Animals Sanctuary cyt. przez wroclaw.pl.

Koko dobrze odnajduje się w warunkach zimowych. Nocuje w zaroślach, w dzień natomiast porusza się w obrębie 100 hektarów. Jak tłumaczy wiceprezes Fundacji, gdy zwierzę wyruszy w góry może zaatakować go stado wilków.

Fundacja Patataj Animals Sanctuary apeluje do mieszkańców, by nie dokarmiali strusia Koko, to może łatwiej da się złapać przy domu. Każdy, kto zauważy zwierzę proszony jest o kontakt z Fundacją pod numerem telefonu: 536 433 179.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Autor: ESO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić