Udawała nauczycielkę i weszła do klasy. Potem zaczęła obrażać uczniów

23-letnia Amy Jones miała podszyć się pod nauczycielkę zastępczą w liceum w Milwaukee w amerykańskim stanie Wisconsin. Przez niemal trzy lekcje obrażała uczniów, używała wulgaryzmów i pytała ich o narkotyki oraz prostytucję – informuje "The Independent".

Amy Jones podszywała się za nauczycielkęAmy Jones podszywała się za nauczycielkę
Źródło zdjęć: © Getty Images, Milwaukee County Sheriff's Office | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Amy Jones weszła do swojej dawnej szkoły 24 września, wykorzystując braki kadrowe.
  • Uczniowie zarzucili jej używanie obelg, rasistowskich określeń i treści o charakterze seksualnym.
  • Kobieta usłyszała sześć zarzutów, za które może grozić jej do 21 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w Rufus King International High School w Milwaukee. Według informacji przekazanych przez "The Independent" Amy Jones pojawiła się tam 24 września i przedstawiła się jako nauczycielka na zastępstwie. Gdy dyrektorka Doreen Badillo dowiedziała się o sytuacji, 23-latka została wyprowadzona ze szkoły przez policję.

Tego dnia ośmiu nauczycieli zgłosiło nieobecność, natomiast szkoła obsadziła siedem zastępstw. Badillo powiedziała śledczym, że Jones po prostu "miała szczęście" i trafiła na dzień, w którym brakowało jednego zastępcy. Kobieta została następnie wyprowadzona z budynku przez funkcjonariuszy.


WIDEO
Wrze we Francji. Tak wygląda sytuacja pod Paryżem. Jest nagranie

Obelgi, rasistowskie treści i pytania o narkotyki

Uczniowie opowiedzieli szkolnemu funkcjonariuszowi, że kobieta przez prawie trzy lekcje przeklinała, używała rasistowskich określeń i wypowiadała się o uczniach w sposób seksualnie obraźliwy. Jak informuje "The Independent", miała też dzielić klasę według rasy i płci. Jednego z uczniów nazwała "grubym chłopakiem", a inną uczennicę zapytała, czy chce zostać striptizerką albo prostytutką.

Według dokumentów cytowanych przez lokalny serwis WISN Jones miała także powiedzieć dwóm białym uczniom, że są osobami, które mogłyby rozpocząć strzelaninę w szkole. Pytała również, czy ktoś ma elektronicznego papierosa albo marihuanę, ponieważ lekcja była – jak miała stwierdzić – "tak cholernie nudna i irytująca".

Zarzuty karne i stanowisko szkoły

Podczas rozmowy z policją Jones miała tłumaczyć, że przyszła do dawnej szkoły, ponieważ się nudziła. Według relacji zawartej w skardze karnej powiedziała funkcjonariuszom, że "nie znosi dzieci i chciała po prostu robić sobie żarty". Kobieta została zatrzymana w czwartek, zgodnie z lokalnymi rejestrami aresztu.

Prokuratura postawiła jej sześć zarzutów o charakterze kryminalnym: jeden dotyczący podszywania się pod pracownika instytucji publicznej oraz pięć związanych z narażaniem dziecka na szkodliwe treści. W przypadku skazania maksymalna kara może wynieść 21 lat więzienia. Obrona argumentuje, że Jones zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową, a tego dnia wystąpił problem z dostarczeniem jej leków.

Dyrektorka Doreen Badillo poinformowała społeczność szkolną, że Milwaukee Public Schools prowadzi własne postępowanie wyjaśniające. "Będziemy nadal podejmować wszelkie właściwe działania, aby Rufus King International High School pozostała bezpiecznym i przyjaznym miejscem dla naszych uczniów oraz pracowników" – napisano w oświadczeniu cytowanym przez "The Independent". Wstępne posiedzenie sądu w sprawie Jones zaplanowano na 20 października.

Wybrane dla Ciebie