Ukrainiec propagował nazizm w Polsce. Jest decyzja

68-letni obywatel Ukrainy został wydalony z Polski za próbę przewożenia plakatów propagujących nazizm. Incydent miał miejsce na granicy w Dorohusku.

.Ukrainiec propagował nazizm w Polsce. Jest decyzja
Źródło zdjęć: © Policja
Jakub Artych

Podczas kontroli granicznej w Dorohusku funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej znaleźli w bagażu obywatela Ukrainy ponad 50 plakatów propagujących nazizm. 68-letni mężczyzna został od razu zatrzymany przez policję.

Zgodnie z polskim prawem, propagowanie nazizmu jest przestępstwem, za które grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyźnie postawiono zarzuty, a w związku z naruszeniem przepisów postanowiono o jego deportacji.

Obywatel Ukrainy przyznał się, że przewoził plakaty z zamiarem ich sprzedaży dla zysku - poinformowała nadkomisarz Ewa Czyż z lokalnej policji w Chełmie.

"To jest głupota jakaś". Gawkowski ostro o możliwej decyzji Nawrockiego

Po zatrzymaniu policja wystąpiła do Straży Granicznej o decyzję nakazującą mężczyźnie powrót do Ukrainy. W efekcie 68-letni mężczyzna został deportowany, a dodatkowo otrzymał zakaz wjazdu do Polski i innych krajów strefy Schengen na 5 lat.

Polityka zero tolerancji

Krajowe służby celne i graniczne stale monitorują przepływ osób i towarów, aby zapobiegać propagowaniu treści ekstremistycznych. Przypadek tego mężczyzny pokazuje, że Polska zachowuje ostrożność w ochronie swoich granic i przestrzeganiu prawa.

Podobne zasady dotyczą nie tylko Polski, ale również całej strefy Schengen, gdzie kraje współpracują w celu zwalczania przestępczości transgranicznej. Zatrzymanie i deportacja obywatela Ukrainy wpisuje się w szerszą strategię przeciwdziałania rozprzestrzenianiu niebezpiecznych ideologii na terenie Europy.

Wybrane dla Ciebie