Uratowali 106 osób z płonącego promu. Koszmar na Bali
Akcja ratunkowa na Bali. Na promie pasażerskim Putri Yasmin wybuchł pożar. Ratownicy uratowali 106 osób, ale na pokładzie wciąż pozostawało 25 pasażerów i członków załogi. Akcję utrudniały czterometrowe fale.
Do pożaru doszło w środę. Prom Putri Yasmin płynął z portu Padang Bai na Bali do portu Lembar na sąsiedniej wyspie Lombok. Około pół godziny później służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie i skierowały na miejsce pierwsze jednostki. Ratownicy oraz załogi przepływających w pobliżu statków zdołali uratować 106 osób. Trwała walka o sprowadzenie z płonącego promu kolejnych 25 osób.
Akcja była wyjątkowo trudna ze względu na warunki panujące na morzu. Według służb fale osiągały nawet cztery metry. W działaniach uczestniczyły okręty indonezyjskiej marynarki wojennej, łodzie patrolowe i jednostki ratownicze. Nad miejscem pożaru latał również helikopter prowadzący rozpoznanie z powietrza.
Według listy pasażerów udostępnionej przez administrację portu Padang Bai na promie znajdowało się 114 pasażerów i 17 członków załogi. Statek przewoził również 44 pojazdy oraz 53 motocykle.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.