Weszła na zakupy. "Mandat" czekał za wycieraczką. "Zapomniała"

Chwila nieuwagi może kosztować nawet kilkadziesiąt złotych? Klientka jednego z marketów na Śląsku zapomniała pobrać biletu parkingowego i dostała wezwanie do zapłaty. Jej historia wywołała dyskusję na Facebooku. Internauci podpowiadają, jak się odwołać i dlaczego paragon za zakupy może okazać się kluczowy.

Zapomniała wziąć biletu. Zastała "mandat" za wycieraczkąZapomniała wziąć biletu. Zastała "mandat" za wycieraczką
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Na Facebooku w grupie "Rybnik Ogłoszenia" pojawił się wpis zaniepokojonego mieszkańca, który zapytał o możliwość odwołania się od opłaty za parkowanie przy jednym z marketów. "Teściowa dostała mandat na parkingu przy Lidlu na Orzepowickiej. Zapomniała pobrać bilet, ale ma paragon za zakupy. Czy jest sens się odwoływać, coś to da?" – napisał.

Pod postem szybko pojawiły się komentarze z radami. Większość komentujących sugerowała złożenie reklamacji i dołączenie zdjęcia paragonu potwierdzającego zakupy. Jak wskazywali internauci, APCOA, czyli operator zarządzający parkingiem, dopuszcza taką możliwość.

Mandat czy opłata dodatkowa? O co chodzi na parkingach?

Dokument pozostawiony za wycieraczką samochodu często potocznie nazywany jest mandatem. Na prywatnym parkingu sklepu najczęściej chodzi jednak o wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej, wystawiane przez operatora parkingu.

Zasady korzystania z takich miejsc określa regulamin. Na części parkingów trzeba pobrać bezpłatny bilet z parkomatu, nawet jeśli kierowca przyjechał tylko na szybkie zakupy. W innych obowiązują odmienne zasady, np. bezpłatny postój przez określony czas.

Operator może naliczyć opłatę dodatkową, jeśli kierowca nie spełnił warunków parkowania. Nie oznacza to jednak, że każdego wezwania nie można zakwestionować.

Jest paragon ze sklepu? Warto złożyć reklamację

Jeśli kierowca zapomniał pobrać biletu, ale zrobił zakupy, powinien sprawdzić regulamin parkingu i zasady reklamacji obowiązujące u jego operatora.

W przypadku parkingów zarządzanych przez APCOA można ubiegać się o anulowanie opłaty, jeśli klient zrobił zakupy, ale zapomniał o bilecie. Paragon może pomóc wykazać, że postój był związany z wizytą w sklepie. Nie gwarantuje jednak automatycznego uznania reklamacji.

W zgłoszeniu warto podać numer wezwania, datę i godzinę postoju oraz numer rejestracyjny pojazdu. Należy krótko opisać sytuację i dołączyć kopię paragonu. Ważny jest termin: operator wskazuje 14 dni od wystawienia wezwania na złożenie reklamacji. Informuje również, że odpowiada na nią w ciągu kolejnych 14 dni.

Czy trzeba płacić za wezwanie od prywatnego operatora?

Wezwanie z prywatnego parkingu nie jest tym samym, co mandat wystawiony przez policję lub straż miejską. Podstawą roszczenia operatora są zazwyczaj zasady korzystania z parkingu, a sprawa ma charakter cywilnoprawny.

Nie oznacza to jednak, że wezwanie można po prostu zignorować. Jeśli reklamacja zostanie odrzucona, warto sprawdzić uzasadnienie, regulamin obowiązujący w dniu postoju oraz podstawę naliczenia opłaty. W razie wątpliwości można zwrócić się o pomoc do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów.

Wybrane dla Ciebie