"Widać bardzo głębokie wykopy". Odkrył to na terenie Nadleśnictwa Pułtusk
Leśniczy z Nadleśnictwa Pułtusk przechodząc leśną ścieżką zauważył głębokie wykopy. Okazało się, że głęboko pod ziemią, były ukryte... żołędzie. Kto je zakopał?
Kolejna leśna ciekawostka z Nadleśnictwa Pułtusk. W mediach społecznościowych opublikowano nagranie, na którym widzimy odkrytą przez dziki spiżarnię pod ziemią.
- Zatrzymałem się na tej drodze leśnej, bo zauważyłem, że ktoś tu próbuje wykopać karpę chyba starą. Widać bardzo głębokie wykopy, ale widzę, że to jednak są ślady i tropy dzika. To dzik tutaj intensywnie pracował, odkopywał tę karpę. On ma fantastyczny węch i wyczuł spiżarnię. Myszy zrobił tu spiżarnię. Naznosiły żołędzi z całej okolicy, a dzik skutecznie wszystkie te żołędzie zjadł - relacjonuje leśnik z Nadleśnictwa Pułtusk.
Nagranie z Czech. Policjanci ścigali kangura
To właśnie m.in. żołędzie gromadzone są przez drobne gryzonie. Taki pokarm przyciąga jednak również większych leśnych smakoszy.
"Wystarczy dobry węch i trochę siły, by dostać się do podziemnych skarbów." - podkreśla leśnik.
Las niczego nie marnuje — wszystko krąży w swoim naturalnym rytmie - podkreśla pracownik Lasów Państwowych.
Nie tylko myszy gromadzą zapasy na zimę. Robią to także wiewiórki, którym często zdarza się zapomnieć, gdzie zostawiły swoje ziarna i orzechy. Bobry magazynują w specjalnej norze m.in. pędy i gałęzie drzew i krzewów. Z kolei sowy gromadzą przede wszystkim upolowane wcześniej gryzonie, które zamarznięte, tak szybko się nie psują.
Zwierzęta pozostające aktywne zimą, które nie gromadzą zapasów, są zmuszone do zmiany jadłospisu na bardziej dostępny. Gatunki mięsożerne zaczynają gustować w padlinie, którą łatwo znajdują w okresie zimowym. Niektóre zwierzęta, które wiosną i latem żywią się owadami, zaczynają zjadać nasiona. Dotyczy to przede wszystkim ptaków, m.in. dzięciołów.